Hej Mirki. Mam taką przypadłość zdrowotną. Od kilku lat codziennie jak się budzę, to jestem zgarbiona i zesztywniała. Dosłownie całe ciało mam napięte i kiepsko się czuje. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Jestem rozdrażniona, niechętna życiu. Napiję się herbaty/soku. Zjem coś. Trochę rozruszam i po jakiś max 60 minutach przechodzi. Coś podobnego opisywał Sienkiewicz u Petroniusza z Quo Vadis. Mam 31 lat. Nie jestem jeszcze jakąś starą raszplą. Byłam u wielu
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miraski, zwracam się o radę lub informację. Bliska mi osoba choruje od wielu lat na chorobę parkinsona. Leki stosowane w Polsce pozwalają funkcjonować przez krótki okres czasu, gdy lek przestaje działać osoba ta praktycznie z chwili na chwile traci siły by się samodzielnie poruszać czy nawet dźwignąć ręke. Dodatkowo działanie leków ma związek praktycznie ze wszystkim, gdy zje sie za dużo - nie działa dobrze, gdy wypije się za dużo - działa
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chomik3

Z tego co słyszałem, to lekarze w Polsce są mocno do tyłu jeśli chodzi o leczenie tej choroby


źle słyszałeś. U nas są stosowane te same terapie co wszędzie bo jestesmy w UE i musimy. A, że leki nie są refundowane i drogi to wina nfz a nie lekarzy.
  • Odpowiedz