@Nichterreichbar: dla studentów UWr jest za darmo, pod warunkiem jakiejś tam średniej i zgody dziekana(w rzeczywistości biorą niemal każdego), dla innych studentów jest płatne, nie wiem ile. Na pierwszym roku miałem 2 razy w tygodniu zajęcia z Polką i raz z Chinką(1,5h x 3 w tygodniu), od drugiego roku już tylko z Chinkami. Generalnie zajęcia ~90% po chińsku. Można spotkać fajnych ludzi itd. Ja miałem bardzo kameralne zajęcia, bo na moim
  • Odpowiedz
@Nichterreichbar: do pracy. Początkowo jako taki biały wykładacz angielskiego xd Później może coś innego. Na pierwszych zajęciach na 1 roku było chyba ze 40 osób, ale z każdymi kolejnymi było coraz mniej. Było więcej materiału, musieliśmy pisać każdy poznany znak w tabelkach po kilkadziesiąt razy. W pewnym momencie wychodziło 20 czy nawet więcej stron a4 tygodniowo. Większość trochę nie wiedziała na co się pisze. Część miała słabe podejście/motywacje, bo inaczej nie
  • Odpowiedz
@mateo__: Oznacza mniej więcej życzenie żebyś każdego następnego roku miał więcej (w domyśle tej ryby) ale może się odnosić do pieniędzy, szczęścia, zdrowia i wszystkiego co dobre.
  • Odpowiedz
Jest tutaj ktoś kto mieszka w #chiny lub ogólnie zna #chinski i byłby w stanie dogadać się przez tel w tym języku? Potrzebuje wyjaśnić coś z supportem pewnego serwisu lecz na live chat odsyłają mnie na tel który jest tylko po chińsku. Oczywiście koszty rozmowy + ustalona kwotę bym zapłacił. Jak coś proszę o kontakt na pw
Hej mirasy.
Jestem tuz przed wybraniem, na jakie studia mam isc. Jestem na humanie, ale bardzo interesuja mnie jezyki, wiem ze rozszerzona mature z niemca i angielskiego zdam na +90%. Mam hobby jak kazdy - ksiazki, filmy muzyka. Wpadlem na pomysl, zevy isc na sinologie uczyc sie chinskiego i wiazac przyszlosc ogolnie z poznawaniem jezykow. To, ze to mnie jara to chyba najwazniejsze, znaczy, uwielbiam sie ich uczyc. Pytanei brzmi - czy
@ditto090 tez mnie cale zycie jaraly jezyki i ba, nawet na jezykoznawstwie bylem chwile. Ale skonczylem chemie, mam prace calkiem spoko jak na chwile obecna, a caly czas moge sie oddawac swojej pasji - jezykom. W pewnym momencie musialem podjac decyzje, czy isc w jezyki calkowicie. Mysle, ze wybralem dobrze. Z perspektywy czasu patrzac, nie poszedl bym juz na jezykoznawstwo, bo nie oferowalo niczego szczegolnego. Proponuje ci postawic na czyms bardziej praktycznym,
  • Odpowiedz
@ditto090: jestem na piątym roku sinologii UW, jak masz jakieś pytania co do samych studiów to chętnie pomogę :) jeśli chodzi o pracę to jeszcze się nie orientowałam. Wiem, że ci, którym udało się znaleźć pracę zarabiają bardzo dobrze, ale nie wiem czy jest ja łatwo znaleźć, w końcu to pewnego rodzaju nisza.
  • Odpowiedz
Co wybieracie, znajomość którego z poniżej wymienionych języków jest potencjalnie najbardziej cenna na rynku?


@nicky_santoro: co za głupie pytanie. Japoński nie jest używany poza Japonią, chiński jest używany w Chinach (i jakichś ościennych minipaństwach), hiszpański jest używany w Hiszpanii i zachodnich krajach ameryki południowej. Jak pracujesz w firmie, która robi interesy z Chinami, to raczej nie uczysz się hiszpańskiego i na odwrót.

A jak pytasz o "którego języka mam się uczyć,
  • Odpowiedz
@nicky_santoro: Chińczycy na potęgę uczą się angielskiego, bo wiedzą, że mało kto z Zachodu będzie się z ich językiem męczył. No i nie mają żadnej siły przebicia w kulturze. Nawet jak za dwadzieścia lat znacznie wyprzedzą USA pod względem gospodarczym to nie zanosi się na to, byśmy słuchali ich muzyki, oglądali ich filmy, albo czytali ich książki na potęgę. Nie wiem, może to tylko ja, ale jakoś nie czuję większej potrzeby
  • Odpowiedz