Medytowałem przez godzinę i doszło do mnie coś co kiedyś już pojąłem, ale przez zaniedbanie praktyki zgubiłem. Ciężko opisać takie doświadczenie słowami, ale gdy się to "widzi" ma się wrażenie że przypomniało się coś oczywistego i myśli się "jak ja mogłem zapomnieć".
Chodzi o pojęcie tego czym się na prawdę jest. Wyciszenie, stan bez dążenia do czegokolwiek, poprostu bycie, znów pozwoliło mi zrozumieć że nie jestem ani ciałem, ani umysłem, lecz rzeczywistością
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirage50: medytowales tysiace razy w zyciu ziom. Nie daj się wkręcić w jakieś p------e pozycje, mantry, obrazki, wizualizaxje, kadzidelka, swieczki i inne gowna. Medytacja to stan umyslu, odpowiedni przedzial hercow. Nic wiecej. Żal mi tych co sobie robią koleiny w mózgu i nie mogą uzyskać tego stanu bez jakiś zewnetrznych czynników. Te wszystkie dodatki to szkodliwy folklor
  • Odpowiedz
@mirage50: @taro300: technik jest tyle że nie sposób wymienić. Sam testuje różne. Dzisiaj skupiłem się na liczeniu oddechów do około 60, aż czuje ze się uspokoiłem wewnętrznie, a potem starałem się wypełnić umysł "czuciem" swojego ciała. Leżałem więc starałem się skoncentrować na poczuciu jakby tego jak przywieram do łóżka. Jednocześnie, zamiast mieć centrum świadomości w głowie, próbuje je oddalić, jak kamerę, i pojmować siebie z przestrzeni. No i
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@gg_jap: Większość ludzi nawet nie słyszała o tym że można nie dzielić świata na dobro i zło, nie mówiąc już o tym żeby taką filozofię wprowadzić w swoje życie. Wg mnie łatwiej jest żyć ze świadomością że wszystko jest ostatecznie dobre :)
  • Odpowiedz
@RandyBobandy: mysle, ze to jest ocena, bo jednak dobro jest "jakies", a to po prostu jest

nie da rady zejsc, zreszta mysle, ze ten stan teraz jest bardziej naturalny niz ten przed, mimo iz nie zawsze jest przyjemnie
  • Odpowiedz
Daniel Ingram krytycznie o modelach, zakładających, że osoba przebudzona jest idealna pod względem psychologicznym / emocjonalnym / moralnym, etc:

Those who adhere the most rigidly to the self-perfection models of awakening are also very often those who believe awakening is unattainable and feel the most disempowered in their spiritual practice and life. Not surprisingly, those with the highest standards for what realization will entail often have the lowest standards for their own
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CarlGustavJung:

"We do not come from a self-perfection lineage.” There are those who do explicitly come from self-perfection lineages.


Ingram nie jest pierwszym.Bowiem kwestia statusu Arhatów jest roztrząsana od samego początku buddyzmu i przyczyniło się to do pierwszego rozłamu.Zaczęło od tzw. herezji Mahadevy który ogłosił pięć tez.Pozwolę sobie zacytować pierwszą ( ͡°
  • Odpowiedz
Taka rozkmina. Wirus podobno uszkadza obszary w mózgu które odpowiadają za odruchy bezwarunkowego oddychania z tego powodu (oprócz zapalenia pluc) potrzebne są respiratory. Ten obszar to pień mózgu.
Badania nad medytacja wskazują że w dużej mierze medytacja zwiększa obszar pnia mózgu i wspomaga lepsze jego działanie.
Zastanawia mnie w jak dużym stopniu może to ze sobą korelowac.
#medytacja #buddyzm #zen #koronawirus #coronavirus
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stowarzyszenie_przebudzeni: kolego...
Wirus powoduje zapalenie płuc i utrudnia oddychanie bo płuca od środka są pokryte wydzielina... Pacjenta wprowadza się w stan śpiączki farmakologicznej i podpina respirator.
Nie próbuj do tej choroby dorabiać jakiejś swojej ideologii o medytacji, buddyzmie i nie wiadomo czym.
  • Odpowiedz
@znicz 1. Nie ma świętych ksiąg wg buddyzmu. Ale zakładam że mówisz o sutrach 2. Budda wspominał o światach "licznych jak drobinki pylu" można przyjąć że te światy to inne planety galaktyki czy gromady galaktyk... także na dobra sprawę tak. Dodatkowo narodzić się jako człowiek to sytuacja jak z analogii: wyobraź sobie ocean na naszej planecie. W tym wielkim oceanie pływa pewien żółw. Raz na 1000 lat wynurza głowę aby zaczerpnąć
  • Odpowiedz
@Dreampilot tak oczywiście budda nie przedstawiał tego na zasadzie innych planet. Można znaleźć w tym tylko pewna analogię i założyć że na dzisiejsze zrozumienie wszechświata to dobry odpowiednik. Wiele jednak jest przypadków gdzie w sutrach pojawiają się postaci które odradzaly się w innych światach np vimalakirti sutra. W pewnym momencie wimalakirtiego pytają jaki budda nauczał go w poprzednich wcieleniach zanim odrodzil się na tym świecie. Wimalakirti za pozwoleniem Buddy naszego świata
  • Odpowiedz
@KanJowalski: to nie buddyzm lecz , raczej są to dzieła sztuki związanej z hinduizmem. Generalnie hinduizm jest bardziej bezpośredni i naturalny , zaś pruderia była im zasadniczo obca, takoż wstyd jakim my go znamy. Trochę się to zmieniło po tym jak wszedł do nich - z goła inny - islam.
Jak się ta sztuka podoba to wybierz się na wyprawę marzeń do świątyni Khajuraho bo jak pisał Mircea Eliade „
  • Odpowiedz