@mirko_anonim: Ktoś ci nakłamał, że oni odnajdują się w swojej roli. Większość leci na fali, bo jakoś to będzie, a dzieci są bo są - jakoś się uchowają. Później rozwód albo bujanie się na gałęzi i fajrant.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: po prostu masz niską pewność siebie, boisz się tego, może i podświadomie, przez co tych rzeczy nie robisz. Ot masz taką, a nie inną psychikę, w psychiatrii nazywaną psychiką przegrywową.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja tam ogólnie jestem za tym, żeby się starać np. dla fajnego związku i baby co sama się stara, faktycznie Cię chce i ten związek ma jakąś przyszłość. Problem leży w tym, że znalezienie takiej baby jak nie jesteś chadem jest mało prawdopodobne. U mnie na wsi kobiet nie ma, jak są to samotne madki, także nie wiem nawet dla kogo miałbym się starać.
  • Odpowiedz
@BlackPill_Lew: to nie jest pytanie co jest lepsze ale jest bliżej prawdy i materii faktów. Poza tym to bluepill to nie jest tym, że facet jest mizoginem, a to, że to coś nie tak jest z twoim wysiłkiem - za mało się starasz i teksty typu każda potwora znajdzie swojego armatora ( ͡ ͜ʖ ͡)

Jak opuścisz negocjacje z faktami za pomocą narracji to zostaje
  • Odpowiedz
też czasami przed lustrem robicie groźną minę i warczycie/ryczycie, żeby podbić na chwilę teścia i rzucić wyzwanie genom?
jakie są naukowe benefity z takich praktyk? mam wrażenie jakby włosy od tego były mocniejsze
#blackpill
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KanJaweuDieZweite: z 10 lat temu by się zastanawiał "co jest z nim nie tak" i próbował robić jakieś terapie i inne magiczne rytuały normickie. Dziś dostaje odpowiedź na tacy, przez co jest mniej problemów psychicznych w jego życiu (i więcej kaski w portfleu)
  • Odpowiedz
  • 23
@mirko_anonim

Chadów nie starcza, ale do stałych związków. To nie jest tak, że na jedną przeciętną kobietę przypada jeden chad i żyją długo i szczęśliwie xD Wiele chadów po prostu dzisiaj ma swój własny harem. Większość kobiet nie ma chada na stałe, tylko na chwilę. A posiadanie przy okazji mniej atrakcyjnego bankomata, czy orbiterów z którymi mogą nawet nie być w związku tego nie wyklucza.
  • Odpowiedz
@WiecznySingielprzed30: ludzie chcą poruchać, normalna sprawa dosyć
to, że Ty chcesz pokochać, to nikogo nie interesuje, nie jesteś pępkiem świata, przegrywasz wariacie i masz pretensje do innych, że robią to co chcą, to nawet nie jest żałosne, to śmieszne.
z fartem
  • Odpowiedz
Jeśli jako nastolatek nie miałeś dziewczyny, która cię naprawdę chciała, dotykała, uprawiała z tobą miłość i dawała ci codzienną walidację, to reszta twojego życia jest przegrana z automatu. Nie ma czegoś takiego jak nadrabianie, nie ma "jeszcze zdążę, dajcie mi czas". Okno zamknęło się na amen, a twoja psychika została zgwałcona w najważniejszym etapie życia, tylko i wyłącznie przez twój wygląd. Pozostał ci codzienny cope do końca żywota twojego amen.

Natura.

#
Alessandro - Jeśli jako nastolatek nie miałeś dziewczyny, która cię naprawdę chciała,...
  • 76
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak nie wiesz co w życiu robić, rób kursy. Nie ma znaczenia jakie to są kursy, po prostu je rób. Dowiesz się czegoś nowego i może wyrobisz sobie siatkę kontaktów
#blackpill
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@omega33: ten mit kursów to raczej pokłosie mody na rozwój, masz się rozwijać, dla samego rozwijania się. Jak jeszcze te kursy są Ci faktycznie potrzebne do roboty to spoko, a tak to brzmi jak szukanie sobie hobby na siłę, żeby babe złapać gdzie wyjdziesz na desperata.
  • Odpowiedz