@kasztanozord a co ja piszę, że taki jest? Zawód jak każdy i nikt nikogo do niego nie zmusza.

Ale twierdzenie, że taka branża jest mało istotną jest tak samo żałosne jak pisanie, że bez kierowców nie było by wędliny w sklepach.
  • Odpowiedz
@Czaajnik: raczej czyjś wymysł lub ironia. Koniarze to nie motocykliści, podkreślający jaki ich "sport" jest groźny. Ani tym bardziej nie kierowcy tira, podkreślający jaka ich praca jest ważna
  • Odpowiedz
@Mickeyickey: czy ja wiem? Wiele "koniarskich memów" jest tworzona przez gimnazjalistki podkreślające, że lubią konie (a nie które oczekują śmierci) - tak bym strzelał. Więc ciężko oczekiwać po nich dojrzałości. Albo przez gimnazjalistów, mających dziwne skojarzenia z jazdą konną. Ciężko to porównać z wydawałoby się dorosłymi motocyklistami... o których próżno szukać dojrzałości, a którzy chcą tylko adrenaliny, nawet kosztem ryzyka śmierci czy trwałego inwalidztwa
  • Odpowiedz
Pisząc dzisiejszego posta o kumpeli która oburzyła się śmiertelnie że kumpel który zarabia 9k zł netto miesięcznie woli być sam i nie mieć dzieci, i nazwała go egoistą - przypomniało mi się jaką sam inbę jakiś czas temu o-------m. Wpis może być długawy, więc zamieszczam TL;DR, ale mimo to zachęcam do czytania.

TL;DR:


Mam wujka. Tzn... nie jest to tak technicznie w 100% mój wujek, bo to syn siostry mojej babci, a nie brat
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@itec: też uważam że to tradegia. Jechałem dzisiaj autostrada i najbardziej sfrustrowani są kierowcy starych leciwych aut dla których to wyczyn zwolnić ze 140 do 90 na moment i po zakończeniu wyprzedzania przyspieszyć do prędkości autostradowej bo za samochodem niebiesko czarna chmura.
  • Odpowiedz