W okolicach 2005 roku po raz pierwszy odwiedziłam Mierzeję Wiślaną. Wraz z rodziną wybraliśmy się do Piasków, prawdopodobnie najbardziej dzikiej miejscowości na naszym wybrzeżu, tuż przy rosyjskiej granicy. To wtedy zobaczyłam polskie morze w jego najpiękniejszej, dziewiczej postaci. Mimo że był szczyt sezonu wakacyjnego, na ulicach łatwiej było spotkać dzika niż turystę, a na plaży bursztyn niż parawan.
Obecnie, mimo że turystów jest znacznie więcej, nadal znajdziesz tam spokój i wytchnienie.
Sprawdź





























#trojmiasto #baltyk