Hej chciałem zapytać o waszą opinię. Czy jest sens kupować niedrogie (max 5k), wysłużone auto w celu weekendowych wyjazdów, ewentualnie jazdy za granicę na wakacje?
Założenie jest takie żeby celować w jakis starszy (ok 2003-2005) kompakt (okolice Punto lub Corsy) bez ciśnienia na super stan (ślady rdzy mnie nie straszą) byle tylko nie było składakiem i w razie wypadku, żeby strefa zgniotu nie kończyła się na bagażniku ( ͡° ͜ʖ
Założenie jest takie żeby celować w jakis starszy (ok 2003-2005) kompakt (okolice Punto lub Corsy) bez ciśnienia na super stan (ślady rdzy mnie nie straszą) byle tylko nie było składakiem i w razie wypadku, żeby strefa zgniotu nie kończyła się na bagażniku ( ͡° ͜ʖ
































#pytanie #auto #naprawa #samochod #wypadek #kolizja
Komentarz usunięty przez moderatora
Gdyby walnął przy 20km/h to całkiem sporo by się mogło stać, ale skoro twierdzi że walnął przy 20, to pewnie walnął przy 10 i wtedy uszkodzenia będą takie jak mówisz.
Maska pewnie się zakleszczyła od wygięcie przedniego pasa.
Do sprawdzenia jest szczelność chłodnic i przewodów (klimy i wody).
Przy silniku do sprawdzenia stan poduszek gumowych.