Ma ktoś też tak, że najważniejszy jest dla niego głos jeśli chodzi o atrakcyjność drugiej osoby? Że nie ważne jak by był ktoś przystojny/ładny to jeśli ma brzydki głos to totalnie nic z tego i staje się aseksualny?
Mam straszną słabość do głosów, na tyle silną, że jeśli miałabym wybierać to od obiektywnie ponadprzeciętnie przystojnego w kwiecie wieku mężczyzny wybrałabym 30 lat starszego już nieco łysiejącego siwego kolegę



























Ktoś jest w stanie w racjonalny sposób wyjaśnić, czemu na wsi jest tak wiele brzydkich osób, a w mieście praktycznie niemożliwe jest spotkanie kogoś brzydkiego, a jak już się spotka to jest to jedna na kilkaset osób. Mieszkam na wsi i tutaj mam wrażenie, że często wyglądam ponad przeciętnie, lepiej od większości, ale pojadę