Patrząc na temat trochę z boku zastanawia mnie czy wiara i zakaz aborcji to zależność, czy bardziej korelacja.
Tzn. znam katolików, którzy może nie działają w ruchach pro-choice, ale też są przeciwko zakazowi aborcji, mówiąc, że od sądzenia jest Bóg, a nie oni. W sumie słuszna postawa.
Ale nie znam przypadków w drugą stronę. Czyli nie posiadam w kręgu znajomych osób niewierzących, które z kolei popierają takie potworki jak zakaz aborcji.
A jak jest u was. Jest logiczne bycie ateistą, ale popieranie zakazu aborcji? Czy jest to fikołek pokroju ' kolega gej co nie popiera całej tej ideologii LGBT'































źródło: comment_1657175676ZxYOVr6cGneRN2UF2dNrBb.jpg
Pobierzźródło: comment_1657176353iBwhruQI9kqURdhwCTi29W.jpg
Pobierz