Eldorado na rynku pracy się kończy, więc trzeba iść naprzód. Wobec tego czas wrócić do nauki na kilku płaszczyznach i padło m.in. na doszkolenie się w angielskim. Ogólnie mój poziom to B2, w pracy mam do czynienia z angielskim od kilku lat, ale jednak w komunikacji dominuje język polski. Mam poczucie, że brakuje mi trochę biznesowego słownictwa oraz ogólnie częstszego używania języka. Docelowo chciałbym zmierzać w kierunku C1. Jak pojadę gdzieś za
@Avekkk: Jeśli chcesz faktycznie znać angielski, który przydaje się za granicą, to bardzo polecam lekcję 1:1 z jakimś brytyjczykiem lub amerykaninem. U mnie bardzo dużo dały. Takiemu "native speakerowi" możesz powiedzieć, że chcesz poznawać "słownictwo biznesowe" lub "słownictwo IT", nawet jeśli nie są z branży.
A napisy w filmach musisz wyłączyć, nawet jeśli są po angielsku. A jeśli są po polsku, to zmień na angielskie, a po jakimś czasie dopiero
@Avekkk: jeżeli chcesz się naprawdę nauczyć mówisz po angielsku to... musisz mówić po angielsku. Innej opcji nie ma. Oczywiście bez mówienia możesz się nauczyć bardzo dobrze / idealnie rozumieć po angielsku, ale mówienie to jest zupełnie inna umiejętność. Bez praktyki po prostu brakuje obycia językowego i automatyki. Też nawet nie wiesz ilu przydatnych zwrotów Ci brakuje, dopóki nie zaczniesz mówić. Głównie chodzi o konektory, łączniki zdań. Bo pewnie pojedyncze zdania
zauważyłem że z jakiegoś powodu mitologizuję phrasal verby w podobnym stopniu jak niektórzy ludzie amatematyczni mitologizują całki kiedyś trzeba będzie się do tego przyłożyć bo dogadać się umiem i dużo razy robiłem to w pracbazach, ale czasami ciężko wyrazić myśli #angielski #angielskizwykopem
✨ Jak efektywnie uczyć się języków obcych w 30 minut dziennie?Ⓘ Czy 30 minut nauki języka to wystarczajaco? Mój plan nauki wyglada tak: -15 minut słówek na #memrise -10 minut oglądania lub słuchania jakiegoś podcastu dla uczących się -5 minut gadania do kamery