@geuze: eee tam,nie ma to jak melanż na czerwonej ulicy w Amsterdamie. To właśnie lubiłem w tym mieście że można bvło poznać ludzi z całego świata. Turystów sporo. W weekendy aż za dużo,ale klimat jedyny w swoim rodzaju. Nie zapomne nigdy tego pół roku co tam spędziłem i planuje wrócić.
  • Odpowiedz
@PoProstuMichal: ok, gdzie tu logika? Proponujesz mu rozwiązanie niewiele tańsze niż przelot bezpośrednio na Schiphol (albo tańsze o 100zł), przy wyjeździe na weekend? Szkoda czasu imo.

@polik95 Z hotelem i żarciem może być ciężko. Z hostelem prędzej dasz radę.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wodd: olej bulldoga, jest przehajpowany, polecam kofiki na haarlemmerstraat. Czym się przejechać? Kup rower od złodzieja za pare euro albo bierz riksze:) Dużo polaków jeździ, doradzą, pomogą
  • Odpowiedz
Od pół roku mieszkam w Amsterdamie. Od jakichś dwóch tygodni dojeżdżam do pracy rowerem, jakieś 6 km. Co tam się na drodze w godzinie szczytu o--------a, co ci rowerzyści robią. Czuje się jakbym jechał w jakimś peletonie z osobami niepełnosprawnymi. Wyznaję zasadę: jeśli znajdujesz się w środku tego peletonu, już po tobie. Dlatego trzymam się albo na samym końcu, albo wyprzedzam wszystkich jak leci. Ostatnio jechaliśmy, to tyle osób się nagle wyprzedzało,
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach