• 148
@kuroszczur Ale to jest przecież legalny w Polsce lek, który można uzyskać choćby od lekarza rodzinnego.
To nie ma nic wspólnego z aborcją, tylko zapobieganiem implantacji zygoty.
  • Odpowiedz
@Wjolka To nawet nie działa w ten sposób, tylko po prostu nie dopuszcza do owulacji, a zatem również do zapłodnienia. Jeśli do owulacji już doszło, to ten lek nie pomoże. To nie jest lek wczesnoporonny. Więc tym bardziej zupełnie na legalu.
  • Odpowiedz
  • 104
@PrzeKomentator: Kolorem niebieskim zaznaczono szpitale, w których nie przeprowadza się zabiegów legalnej aborcji

Kolorem żółtym zaznaczono szpitale, w których najprawdopodobniej nie przeprowadzi się zabiegów legalnej aborcji (informacje za Federą, w szpitalach w woj. lubuskim i warmińsko-mazurskim nie przeprowadzono żadnej aborcji od publikacji wyroku TK)

Link do mapki i źródeł: https://www.google.com/maps/d/edit?mid=1wdBnqlvHuzQRq-XpGXwpaj0kSj-MAqQ&usp=sharing
  • Odpowiedz
@gracilis: mojej mamie pękł pęcherz płodowy około 30 tc i odpływały wody. Musiała leżeć 2 miesiące w szpitalu, praktycznie stale w łóżku. Donosiła ciążę do bezpiecznego terminu i jestem ja, bez żadnych uszczerbków na zdrowiu. To było 36 lat temu.

Lewicowe organizacje i media znów naginają prawdę i procedury medyczne żeby ugrac kapitał polityczny. Robia przy tym ogromną szkodę kobietom i medykom.
  • Odpowiedz
@Kryspin013: Kuce muszą zawsze znaleźć chociaż jeden z powodów dzięki, któremu otworzą sobie furtkę do nazywania danego państwa od lewactwa. Wypisz wymaluj to samo jest z Rosją, dokładnie teraz o ruskich piszą, że to lewactwo popierane przez neurope, bo można się tam skrobać, mimo że sami to państwo popierali dosyć mocno do czasu wojny.
  • Odpowiedz