Czy ja naprawdę nie wrzuciłam mini relacji z wyjazdu do #londyn i #paryz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To chyba jeden z moich ulubionych wyjazdów i mimo, ze krótki (5 dni), to w każdy dzień udało się odhaczyć jakieś istotne atrakcje. Chociażby to, że byłam na koncercie zespołu My Chemical Romance, który jest jednym z ważniejszych dla mnie zespołów.

Wycieczka do Paryża była częścią atrakcji londyńskich, bo właśnie
cytmirka - Czy ja naprawdę nie wrzuciłam mini relacji z wyjazdu do #londyn i #paryz? ...

źródło: IMG_1088

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cytmirka: Ale jak mogło ci się tam podobać? Przecież tam syf nie z tej ziemi i imigranci mordujo...

Psiapsi mojej siostry marzyła o zobaczeniu Paryża ale jej mąż który oczywiście nie daje się propagandzie i włączył myślenie kategorycznie zabronił bo się boi, że ich zabiją XD

Paryż jest zajebisty, ale to trzeba tam chwilę pobyć i poczuć jego Vibe. A wieża Eiffla to jego c-----a część btw ( ͡°
  • Odpowiedz
  • 1
@paluszki_rybne: Ja uwielbiam Londyn xD Fakt, że miszung ras jest ogromny, ulice nie są jakieś turbo czyste, ale zawsze Londyn miło odbieram i to o różnych porach dnia i nocy. W tym roku byla to już chyba moja piąta wizyta w Londynie i za każdym razem mam tam do ogarnięcia ciekawe i nowe rzeczy.
  • Odpowiedz
Ciekawy post z dyskusji anglikow czy warto jeszcze jechac z uk do australii na stale, wielu o dziwo wrocilo do uk. Bo jednak uk jest pod wieloma wzgledami lepsza niz australia.

"I think many may be suffering the boiling frog syndrome. The quality of life has been eroded so much in Australia that I think many people still tell themselves that the UK was terrible to justify their move. I know many
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: ostatnio dostaje duzo ofert pracy do Australii. Kiedys nawet planowalem jechac, ale tak sie zadomowilem w UK ze normalnie bym tesknil. Az mi dziwnie ze wyjazd z Polski byl dla mnie latwiejszy, niz jak bym mial oluscic UK.
  • Odpowiedz
Wczoraj przeszedłem następny kawałek wschodniego wybrzeża. To już czwarty, i okazał się najtrudniejszy jak dotąd i najbardziej zróżnicowany: plaże piaszczyste, plaże kamieniste, klify, lasy. Droga prowadziła ciągle w dół i górę. Czuję to dzisiaj w nogach. Ale widoki były naprawdę spoko, do tego miałem całkiem fajny odpoczynek w Cromer, gdzie wypiłem lokalne p--o i zjadłem fish and chips z octowym jajkiem
#podroze #uk #anglia #trekking
mielonkazdzika - Wczoraj przeszedłem następny kawałek wschodniego wybrzeża. To już cz...

źródło: 1000070414

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach