@Ratelmidozer: Nie przyjmą, kolega tak zrobił, przy nim potrafili rozkręcić i udowodnić że używana - ps robiłem ponad trzy lata w #leroymerlin i tak potrafią zrobić :v

Stary, kaj Ty widzisz dzbana (nie licząc tego w lustrze)? Właśnie ogarnąłem ślusarza, moja podała z balkonu staruszce kanapki i wodę, babka zgodziła się czekać do 21 na ślusarza, więc WTF? xD

Ale ja wiem, Ty byś to otworzył w dwie
  • Odpowiedz
Co się stanie jak zadzwonię na 112, blisko granicy innego kraju i będę w ich zasięgu telefonicznym, ale poza ich jurysdykcją? Mają możliwość przekierowania czy co? Nie mogę znaleźć żadnych informacji o tym. #pytanie #112 #ratownictwo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiCzerwonePodMonteCassino: jeśli to granica z Niemcami, Ukrainą czy Rosją, to masz problem. Najłatwiej wtedy ręcznie przełączyć sieć w telefonie.
Nie wiem jak na wschodzie, ale na ścianie zachodniej jest tak, ze jeśli sprawa jest gruba/pilna, to mamy możliwość połączneia z niemiecką policją. Ale jest to metoda bardzo naokoło, dużo lepiej po prostu wybrać niemiecką sieć w telefonie i zadzwonić na 110.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Moje połączenia z numerem 112 w ostatnim pół roku.

Kilka zgłoszeń drogowych (pan wymienia koło na pasie awaryjnym ekspresówki, bez awaryjnych po zmroku, tez na ekspresówce idzie sobie rodzinka pasem awaryjnym, rodzice i trójka dzieci lub sytuacja z dziś: rozwalone i porzucone auto na ekspresówce S8 pod Warszawą na pasie awaryjnym), zgłoszenie powalonego drzewa na jezdni po burzy, zgłoszenia dwukrotnie porzuconego bagażu bez opieki na dworcu. Raz wzywałem pogotowie do starszej osoby
g.....i - Moje połączenia z numerem 112 w ostatnim pół roku.

Kilka zgłoszeń drogowyc...

źródło: comment_uB9cfHSLlwMSLkCopQ9pPigx4DEnu0Z6.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzwoniłem dzisiaj pod #112 bo kolega miał problem w pracy i musiała go zabrac karetka. Jak to jest, ze gdy zadzwoniłem to spokojnie dogadałem się jakiej pomocy oczekuje a gdy zostałem przełączony na pogotowie to praktycznie nie słyszałem pytań dyspozytora. Jak to możliwe, ze w chwili poważnego zagrożeni zdrowia ja musze prosić o to aby Pani mówiła głośniej bo jej nie słyszę. Przecież każda sekunda się liczy. Juz nie mówiąc
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@johnnyMetalowy: a to dziwne, bo ze szpitalami nigdy nie łączylismy i łączyć nie będziemy

#bojowka112

@MMARS: tutaj by musiało zmienić się ustawodawstwo aby 112 pełniło rolę dyspozytorni a nie operatorską. Dużo wody w Wiśle upłynie, ale to jedyny słuszny kierunek rozwoju
  • Odpowiedz
@GrubyTucznik: Wiem jak jest, jeszcze niedawno sam siedziałem na słuchawce jako ONA w ośrodku szkolącym. Później zmieniłem stanowisko ale również w ramach CPRu. Uczestniczyłem w uzgodnieniach międzyresortowych (MSWiA - MZ) w sprawie tego jak ułatwić robotę ONA aby nie zaczynali zbierać wywiadu. Wiele rzeczy można powiedzieć o obecnej naczelnik w MSWiA odpowiedzialnej z 112, ale zawsze dążyła do minimalizowania informacji zbieranych przez ONA w rozmowie.

Jeśli są jakieś naciski ze
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Mirki, jak tu walczyć ze znieczulicą na widok człowieka leżącego na ulicy... Sytuacja z dziś. Idę parkiem, na przeciwko mnie starszy facet z chodzikiem (takim z kółkami). Nagle chodzik mu odjeżdża i facet ładuje twarzą na ziemi (upadek wygląda dość poważnie), nie rusza się. Podchodzę, standardowy zestaw pytań (czy mnie słyszy, co się stało). Facet średnio kontaktowy, na pytanie o ból odpowiada tylko że go boli. Nie potrafi powiedzieć gdzie mieszka, mówi
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Avlu zasadniczo jeśli mamy poszkodowanego, który może mieć jakieś urazy albo jest przytomny i sam jest w stanie utrzymywać jakąś pozycję to pozycji bocznej nie używany. Pozycja bezpieczna pod warunkiem, że nie mamy urazu, pacjent oddycha i nie jest przytomny. Jak jest przytomny a zacznie wymiotować to sam się ułoży tak żeby mu było wygodnie.
  • Odpowiedz
W Nowym Jorku na poważnie rozważana jest możliwość zastąpienia wszystkich syren pojazdów ratunkowych, z charakterystycznych trąb na styl "europejski" po to aby mieszkańcy lepiej spali w nocy

szymon362 - W Nowym Jorku na poważnie rozważana jest możliwość zastąpienia wszystkich...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LM317K: mnie za miesiąc stuknie rok. Po kosztach widzę że paliliśmy podobne ilości. Powiem szczerze że momentami ciągnie. Nie w taki sposób jak pierwszy miesiąc, ale jednak. Gratulacje!
  • Odpowiedz
Co bierze się pod uwagę decydując o liczbie wysłanych zastępów straży, gdy dyspozytor dostaje zgłoszenie? Przykład z dziś - pożar jakiejś szopo-kotłowni wielkości 2m2 - 4 zastępy na miejscu + strażacki pickup xD W tym podnośnik jakby mieli kogoś wyciągać z wieżowca. Przecież jeden taki wyjazd to pewnie jest liczony w setkach złotych jak nie tysiącach ( ͡º ͜ʖ͡º) Wiadomo, lepiej za dużo niż za mało, ale
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Alex_mski: W PSP istnieje takie coś jak tabela dysponowania. Jeżeli np dyspozytor usłyszał o 4 osobach w tym budynku to uznał to za zagrożenie życia razy 4 tj na jedną osobę zagrożoną życiem przypada min 4 ratowników.Dodatkowo jeżeli to jest pożar kotłowni to obligatoryjnie jedzie SD(samochód drabina). Taką tabelą posługują się wszyscy dyspozytorzy w PSP.
  • Odpowiedz
Ale większość operatorów #112 to są niesamowite dzbany.

Ludzie, czemu te ameby mają DO MNIE pretensje, że do nich dzwonię? Ja nie chcę do nich dzwonić. Uważam, że dużo lepiej było, gdy działały wszystkie numery, czyli #997, #998 i osobno 112. Było jasne rozgraniczenie: chcę się połączyć z Policją w niezagrażającej życiu sprawie (gdzie często trzeba było czekać z 2-3 minuty na połączenie), to dzwoniłem na
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy upadek babci na lodzie albo zagubienie dokumentów, czy zatrzaśnięcie kluczy to ZGŁOSZENIE ALARMOWE (dla Policji)? nie wypełnia definicji - a pisałem, że takie bym przyjmował. upadek tak, ewentalnie dla pogotowia, ale pozostałe dwa to jakaś abstrakcja


@Radek41: często jest tak, że dopiero na miejscu dowiadujesz się o co tak naprawdę chodzi.. czasami to wygląda jak głuchy telefon, zgłaszający powie jedno odpowiednio ubarwiając, operator 112 opisze po swojemu, dyżurny
  • Odpowiedz
Dzisiaj miałem prawie dzwona, bo sygnalizacja źle działała (na głównej mruga na pomarańczowo, od podporządkowanych działają światła) dzwonię na #997 łączy mnie oczywiście że #112 gadka szmatka, wyjaśnienie co, gdzie i jak, a Pan operator pyta, czy ten Bytom Odrzański to #lubuskie bo on w Poznaniu jest i nie zna terenu. Przecież to jakiś rak jest. #zalesie trochę #polskiedrogi a gdyby doszło
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach