Prawdziwa depresja u normalnego człowieka: - stany lękowe - napady paniki - brak sił do wstania z łóżka - fobia społeczna - zaburzone poczucie własnej wartości
Wpis wyszedł nieco chaotyczny, ale taka natura mirkobloga. Do napisania tego wpisu zmotywowały mnie różne dyskusje dotyczące wody oraz jej picia toczące się na wykopie. Czasem przebijają się komentarze osób, które wiedzą co piszą, natomiast prym wiodą osoby, które jednym uchem coś usłyszały z Galileo lecącego w tle albo co im wujek Hydraulik opowiedział o swojej robocie. Ze względu na wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe z obszaru uzdatniania wody czuję się upoważniony do naprostowania paru spraw. Nie będzie żadnego tl;dr, ponieważ post ten kieruje do osób zainteresowanych. Dla leni zachęcam czytać krótkie pytania i odpowiedzi. Postaram się tu nie wchodzić w jakieś akademickie wywody, spróbuje raczej dać zarys problemu i podrzucić parę haseł do poczytania we własnym zakresie (do postu zbiorczy obrazek).
Zacznijmy od zjawiska powstawania kamienia. Jak wiele osób słusznie uważa, powstaje on z powodu twardości wody, a mówiąc ogólniej z powodu jej mineralizacji. Tutaj proszę zerknąć na Rys.1, po lewej mamy rurę którą tłoczona była solanka – widać piękną krystalizacje minerałów zawartych w wodzie. Natomiast po prawej rura z pionu mieszkalnego. Różnica w wyglądzie wynika z różnicy w stężeniach poszczególnych minerałów w wodzie lewej/prawej jak i ze znacznego udziału produktów korozji oraz mikroorganizmów biorących udział w korozji mikrobiologicznej. Wiele osób cieszy się, że ma twardą wodę, (ich domowa armatura na pewno znacznie mniej) mówiąc że ich woda zawiera więcej minerałów niż Polaris z Biedronki. Całkiem możliwe, że to prawda. Trzeba pamiętać, że każda woda ma inny skład mineralny co przekłada się na tak obiektywną cechę jaką jest jej smak. Stąd też jednemu będzie bardziej smakowała Muszynianka, drugiemu Żywiec a trzeciemu Warszawska kranówka. W tym miejscu zachęcam do wejścia na stronę naszym wodociągów i przeczytania składu mineralnego wody w waszym kranie i porównania z tym, co jest na etykietach wody z marketu.
@Rad-X: Zależy jakiego procesu użyjemy do usunięcia mikroplastiku, jeśli będzie to ultrafiltracja to nie zmieni się nam mineralizacja wody. Mineralizacje zmieni nam odwrócona osmoza, wymiana jonowa, w pewnym stopniu sorpcja
Rury azbesto-cementowe stanowią poniżej 1% infrastruktury w Warszawie, ich obecny wpływ wpływ jakość wody jest pomijalny. Azbest najniebezpieczniejszy jest gdy wdychamy jego włókna
Generalnie temat wtórnego zanieczyszczenia wody w sieci to może coś na osobny temat o ile będą chętni
Ależ mnie rozwala stwierdzenie, że loszki mają łatwiej na tinderze, nawet te grube i brzydkie przecież wyrywają chadów, więc nawet na przegrywa taka nie spojrzy i zaczyna się festiwal spiehtolenia ( ͡°͜ʖ͡°)
Owszem, jeśli chodzi o to mityczne zamoczenie to tak, brzydsze laski mają pod tym względem łatwiej.
Jednak jeśli sprowadzacie swoje życie i płeć przeciwną jedynie do seksu, który ma tak magicznie odmienić wasze życie, to mam dla was przykrą wiadomość. Wy nie jesteście przegrywami. Jesteście
Zdjęcie, do którego szury od kilku dni walą konia (no bo kto tutaj jest foliarzem hehe) przedstawia opiekunów z hospicjum dla dzieci wraz z ich podopiecznymi chorymi na raka, którzy mogą umrzeć nawet z powodu przeziębienia, stąd te nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.
Teraz sprytny i przeprasza, bo się wydało i głupio tak trochę - w praktyce każdy z ułamkiem mózgu był w stanie wpaść na to, że dla jak ubrani tak nie chodzą, tylko ktoś z nich/rodziny jest ciężko chory i muszą jak najbardziej się da minimalizować ryzyko zakażenia. Jasne, lepiej, że przeprasza, ale wcześniejszej bezmyślności, głupoty i złośliwości to nie wybacza. „Wyjątkowo uczulony na tragedię dzieci” - widać.
@JamKarzeu2: w ramach protestu przed uciskiem mniejszości, usunę te piwo z półki sklepowej poprzez jego zakup i spożycie. Żeby ludzie nie musieli na nie patrzeć, jak stoi na półce.
Mireczki chciałbym się nieśmiało pochwalić, że wyszedłem z domu z pizzą i wyszło mega! Przesiadka z kamienia w piekarniku z termoobiegiem na piec opalany drewnem. Ukręciłem 8 placków i ekipa testująca zaczęła protestować: "pizza zajebista ale jeszcze jedna i będziesz nas musiał stąd wykulać bo nikt nie będzie w stanie się ruszyć".
Plusujcie kasjerki z Biedronek, Lidli i innych supermarketów. Kobiety-terminatory, niezniszczalne bestie Swaroga, chodzące uosobienie dezynfekcji. Jakoś nie ma wśród nich pomoru, sklepy sa otwarte i wszystko w tzipe. Pewnie mogłyby pić wodę z Gangesu litrami i nic by im nie było #koronawirus #bekazpisu #covid
@rozpendzonyjerz: akurat teraz w biedrze są najgorsze kasy samoobsługowe, co chwilę coś się zacinają, a to źle odczyta wagę produktu itp, a osoba odpowiedzialna za opiekę nad kasami jednocześnie siedzi na kasie tradycyjnej i obsługuje sznureczek emerytów przez co czeka się długo aż wykasuje błędy ( ͡°ʖ̯͡°)
kto jeszcze chodzi do kasjerek zamiast do kas samoobsługowych lol
@rozpendzonyjerz: - ludzie z większymi zakupami - ludzie kupujący alkohol/papierosy (wymaga zatwierdzenia) - ludzie kupujący kilka rodzajów pieczywa, warzyw,
Plusujesz, jeśli uważasz, że pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu był błędem. Na Wawelu są pochowani polscy królowie, wielcy przywódcy i wielcy poeci. Lech Kaczyński nie należał do żadnej z tych kategorii. Był miernym, kłótliwym prezydentem bez osiągnięć, który zginął w katastrofie lotniczej, kto wie, czy nie z powodu własnej brawury.
Cześć, mam na imię Sara i w lipcu tego roku skończę 24 lata. To jest mój pierwszy wpis, chciałam się podzielić z Wami patologiczną sytuacją z jaką przyszło mi mieć do czynienia. Wiem, że jest w kraju więcej takich osób jak ja, które zostały wplątane w chore gierki naszego rządu i którym chory system utrudnił życie, ale nie mają może tyle determinacji i siły by z tym walczyć. Treść pt. "Jak to szpital wykorzystał koronawirusa i odwołał zaplanowaną operację z powodu niewydolności służby zdrowia":
Pod koniec stycznia zgłosiłam się do lekarza rodzinnego z ostrym bólem szyi. Lekarz stwierdził zapalenie tarczycy ale dla pewności dał skierowanie na USG. 15.02.2021 r. dowiedziałam się, że mam na prawym płacie tarczycy lity guzek 4cm. Dalej endokrynolog i biopsja w WCO w Poznaniu, oczywiście na prywatnie. Na wynik biopsji (miał być do 10 dni) musiałam czekać dobre 3 tygodnie, oczywiście po wcześniejszym kilkukrotnym dzwonieniu do sekretariatu i przypominaniu o sobie (dodam, że wynik biopsji przyszedł zwykłym listem, co tylko wydłużyło czas oczekiwania). Biopsja wykazała podwyższone ryzyko złośliwości nowotworu tarczycy. Oczywiście cały świat w tym momencie się zawalił, ale przecież to nie był jeszcze wyrok. Wyrok miał dopiero nadejść. Endokrynolog wystawiła skierowanie do Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu na zabieg strumektomii, czyli całkowitego usunięcia tarczycy. Szpital skontaktował się ze mną 29.03.2021 r., że planowana operacja może odbyć się już 07.04.2021 r., czyli dzisiaj, kiedy właśnie piszę ten post. Dlaczego operacja się nie odbyła? No właśnie tutaj zaczyna się historia, która miejsce może mieć tylko w Polsce.
Kazano mi przyjechać 05.04.2021 do przyszpitalnego KONTENERA na test na obecność koronawirusa. Wymaz miałam pobierany rano o godz. 09:05, twierdzę, że był źle wykonany, ponieważ w samym czubku jamy nosowej został pobrany wymaz. Wieczorem sms, sprawdzam IKP a tam wynik pozytywny i nałożona izolacja do 14.04.2021 r. Płacz. Skąd wynik dodatni, przecież jestem zdrowa nie mam żadnych objawów? Telefon ze szpitala, wyuczona formułka "Widzę, że miała mieć pani operację ponieważ ma pani wpisane w karcie podejrzenie raka pęcherzykowatego. Proszę się z tym pogodzić i być odpowiedzialnym, koronawirus to jest poważna choroba, nasze testy są dobrze wykonywane, już nie potrzeba wiercić dziury w mózgu aby dobrze pobrać wymaz. Jeśli przejdzie Pani wirusa bezobjawowo, możliwa jest operacja za miesiąc, jednak proszę pamiętać, że wynik pozytywny może utrzymywać się w organizmie do 3 miesięcy". Zamówiłam prywatnie test na ślinę na obecność koronawirusa aby się upewnić i udowodnić, że nie jestem zarażona. Kolejnego dnia telefon z wolsztyńskiego Sanepidu, ta sama formułka "Proszę się cieszyć że przechoruje pani tego wirusa bezobjawowo, jest to bardzo poważna choroba, proszę się z tym pogodzić i jeść dużo kiszonek. Życzę pani dużo zdrowia, proszę walczyć i być dobrej myśli". Wtedy poczułam, że właśnie dostałam w twarz i został na mnie wydany wyrok. Telefon do POZ, do którego jestem przypisana mnie upewnił, że nie ma żadnej opcji, aby obejść system i udowodnić, że nie jestem nosicielem żadnego koronawirusa, a na pewno nie SARS-Cov-2.
@starkuska: ale wiesz, że te testy na ślinę są nic nie warte? Jedyne co możesz to oznaczyć w laboratorium z krwi. Więc albo masz pecha i jesteś bezobjawową, albo masz pecha i masz fałszywie pozytywny. Ja obecnie czekam na laparoskopie, bo mam bardzo bolesne krwawienie no i też mam se czekać, bo "covid" xD
@Krupier: i wychodzi wtedy test do powtórki, mózgu
@starkuska: Jeśli ktokolwiek ma mieć jakikolwiek planowany zabieg powinien na 3 tygodnie przed zabiegiem ograniczyć kontakty do absolutnego minimum. Włącznie z rodziną. Test PCR niestety jest najpewniejszy, fałszywie dodatni wynik jest ekstremalnie rzadki. Rozumiem, ze taki test miałaś. Możliwy jest poprzez zanieczyszczenie próbki- w samym laboratorium albo podczas pobierania wymazu. Mało prawdopodobne ale się zdarza. Dlatego podczas pobierania wymazu trzeba patrzeć na ręce osobie która pobiera wymaz czy aby na pewno zmieniła rękawiczki i zachowała procedury. Test antygenowy jesli nie masz pełni objawów od 4-5 dni nie jest zbyt wiarygodny ale nawet w idealnych warunkach niedorasta do pięt testom PCR. Test na przeciwciała w tak krótkim okresie to marnowanie kasy. Tym bardziej jak przechodzi się
Od kilku dni męczy mnie gość, że rcd wyrzuca systematycznie co godzinę. A szczególnie wtedy kiedy spawa to już w ogóle. Pierwsze oględziny to zwarty N z PE, gdzie poprzedni elektrycy szukali uszkodzeń w piekarnikach, bojlerach, piecach i #!$%@? wie czym jeszcze. Facet mówi, że jak znajdę, to jestem mistrz i w ogóle odpala mi tysiaka plus daje dobrą flachę. Usterka naprawiona w 10 minut a cały problem robiła śrubka obudowy dotykając do szyny N. Oczywiście teściu elektryk #!$%@?, bo wymienił trzy różnicówki i każdą reklamował. Teść pominął rcd dla kilku obwodów a chałupa działała na przedłużaczach xd
Te niedobre pedalarze nie jeżdżą "ścieżką dla rowerów"
Czyli droga 2x2 z zakazem dla rowerów, po prawej DDR, na której jestem, kończąca się bez ostrzeżenia, bez możliwości zrobienia czegokolwiek, bo projektującego zaskoczyła pojawiająca się znienacka rzeka. Za rzeką dalsza część DDR. Czyli polska myśl projektowania infrastruktury w pełnej krasie. Trzeba było przejść po zewnętrznej stronie mostu, choć z perspektywy żałuję i było jednak wrócić na ulicę, bo z tej krawędzi mostu w SPD można było się bez problemu ześlizgnąć do rzeki.
@marcooo80 #!$%@? w te zmarnowane pieniądze. Ale to wywyższenie miernoty, biedy umysłowej, zabobonów, taniego patriotyzmu, patologii i niskiej kultury będzie nam się odbijać czkawką jeszcze długie lata po nich. Żal i smutek mnie ogarnia gdy myślę o rozsądnych ludziach nadal mieszkających w .pl. Ja już od lat jestem poza.
- stany lękowe
- napady paniki
- brak sił do wstania z łóżka
- fobia społeczna
- zaburzone poczucie własnej wartości
Komentarz usunięty przez autora