Prawilnie przypominam, że Develia zbiera zapisy na 0% praktycznie od początku roku, jej prezes Andrzej Oślizło został wybrany z polecenia Borysa Budki do rady nadzorczej PKO BP praktycznie zaraz po wyborach, a samo 0% ogłosił 3 stycznia wiceprzewodniczący PO Konrad Fryszak.
Hej, od kilku lat pracuję w #it i dostałem nową ofertę pracy. W obecnej pracy zarabiam ok. 57-58k miesięcznie. W nowej pracy zarabiałbym 59k miesięcznie + kondomowe środy. Waham się, bo w obecnej pracy mam spinę z szefem i obciąga mi tylko raz w tygodniu. Z kolei w tej nowej pracy są technologie, których jeszcze nie ogarniam (mspaint, notatnik, utwórz skróty tutaj). Co byście wybrali? #pracbaza #zarobki
Polska skończy gorzej niż zachód, ludzie nie wyciągają wniosków z ich błędów i zachwycają się murzynem robiącym kebaby, komentarze pod postem w stylu "Takich ludzi potrzebuje Polska", widać niewiele trzeba polactwu żeby przekonać ich do poparcia imigracji xD Swoją drogą jak był kebab od Polaka to ludzie mieli bekę. Tymczasem dla takiego Nigeryjczyka to kebab jest równie odległą potrawą co dla Europejczyków (albo nawet bardziej bo gyros to też rodzaj kebaba i występuje w kuchni greckiej), ale mimo to reakcje są diametralnie inne.
I tak, wiem, "jest legalnie, pracuje, nie bierze zasiłków", ale problem w tym że w Polsce cała dyskusja o imigracji kręci się wokół argumentów "nie chcemy ludzi którzy przyjeżdżają po socjal i nielegalnych imigrantów", a to jest cholernie niska poprzeczka. Na zachodzie imigranci też LEGALNIE przyjeżdżali do pracy i początkowo jak było ich jeszcze niewielu to był spokój, a tym którzy byli przeciwni mówiono coś w stylu "to tylko paru", "przecież tylko skrajny rasista może się czepiać uczciwie pracujących ludzi". Teraz spokoju nie ma, a biali Anglicy stanowią mniejszość we własnej stolicy, a jeśli nic się nie zmieni to za 2-3 dekady będą mniejszością we własnym kraju.
Masowa imigracja ogólnie jest zjawiskiem negatywnym, ale z takich rejonów że nawet po asymilacji kulturowej ludzie nadal stanowi odrębną grupę to już w szczególności. Dawna wielokulturowa Polska miała masę napięć - zarówno w I jak i II RP były problemy z Ukraińcami, Niemcy też chcieli iść w swoją stronę, a między Polakami i Żydami również były wzajemne animozje. Ale tam przynajmniej jeszcze było pole do asymilacji kulturowej, jakby ktoś oddał małego Niemca, Ukraińca czy Żyda do polskiej rodziny to by mógł nie wiedzieć że jest adoptowany, w przypadku czarnego dziecka byłoby to oczywiste, więc nawet po asymilacji kulturowej jest wyraźny podział. Oczywiście można być colorblind i udawać że żadnego podziału nie ma, ale że kraje zachodnie też już to próbowały i efekt jest taki że tylko biali są colorblind, natomiast cała reszta ma już wyraźną preferencję wewnątrzgrupową
@Fennrir: Na zachodzie w większości problemem nie byli ci co faktycznie spierdzielali przed biedą czy islamem, a problemem są ich dzieci które nie doświadczyły życia w swoim własnym kraju czy pod butem islamu. Więc te dzieci same zaczynają kultywować to przed czym uciekali rodzice, robiąc z krajów zachodnich trzeci świat.
Masakra. Niesamowicie mnie drażni, że normalizuje się multikulturowość jako zjawisko normalne i pożądane. W pełni się zgadzam z Twoimi spostrzeżeniami.
Przypominam, że w USA siatkówka to sport dla emerytów, którzy od czasu do czasu na plaży pograją w balona. Nie mają nawet zawodowej ligi, a drużyna narodowa to osoby, które po prostu były za słabe na NBA i podczas treningów koszykarskich robiły za tyczki. W większości są to osoby uzależnione od fatantyltu i grają w ramach resocjalizacji.
@KRZYSZTOF_DZONG_UN: To i tak lepiej jak u nas. W Polsce siatkarzami są chłopy, którzy byli za słabi do stania na bramce a drużyny w lidze przyjmują nazwy po pierwszym lepszym sponsorze jak np. woda gazowana.
@WielkiNos: Na kazdym szlugu kod kreskowy, przypisany do paczki, rejestrowanie zakupu paczek. Pety wyrzucamy tylko do rejestrowanych kontenerow. Sorry ale inaczej z bydlem sie nie da.
Jako że czasami znajomi pożyczają ode mnie książki to zdarza się że kupuję po 2-3 egzemplarze tych fajniejszych. Ta po lewej to nówka funka nieczytana.
Jeśli chodzi o książkę to jedna z topek w mojej biblioteczce.
To jest książka którą czytasz kilkanaście stron i masz rozkminę na pół godziny.
@adam_87: o to że Aleksandra Mirosław nie udzieliła wywiadu dzisiaj, po tym jak po ślubowaniu wyraźnie powiedziała że nie będzie udzielać wywiadów w trakcie igrzysk xD
Ale bym se tak poflippował biletami na tą całą Tajlor Swift, ale koncerty to sektor strategiczny i nie można, nie to co spekulacja mieszkaniami, ale na to znów mnie nie stać ehh
Moi sąsiedzi wzięli go jak miał parę tygodni i od początku go wypuszczali luzem. Po roku postanowili się wyprowadzić 25 km dalej i wypuszczali go nadal. #!$%@? im ciągle uciekał i wracał do mnie na wioskę, po 4 próbie sprowadzenia się poddali i teraz jest dzikim kitku. Nazwałem go “Kawaler”, bo często wbija do mnie na ogród i oglądają się z moja domową kotką przez okno. Skurczybyk ma charakter, unika ludzi jakby
@m76859 mieszkam w Niemczech, mojej znajomej tak dwa rasowe #!$%@?. Właścicielami brytola byli ruscy, albo mini oligarcha albo gangstera na emeryturze, nikt o nich nic nie wiedział, z nikim nie utrzymywali kontaktów, gle i e klasa z bieżącego na ten moment rocznika, chata #!$%@? w kosmos i nagle zniknęli. Sąsiad u nich robił wykończeniówke i powiedział, że się przeprowadzali niedaleko. Jako ciekawostkę dodam, że był w szoku jakiej l jakości materiałów
@jciesz, zapadły w klubie jakieś decyzje co do popierania 0%? Weź no zagadaj do kolegów, że jest spory opór przeciwko tym dopłatom i dobrze żebyście się zadeklarowali, że tego nie poprzecie.
@mickpl najpierw ten pan i jego koledzy rozwalili rynek mieszkaniowy do cna, a teraz się zachwycasz, bo robią PRową zagrywkę, iksde coraz mocniejsza odklejka
Kiedyś robiłem zupę, a konkretnie krupnik, lecz nie miałem w domu ziemniaków. Wpadłem na genialny pomysł, że przecież mam frytki karbowane aviko, a to przecież są ziemniaki. Dodałem zatem te mrożone frytki do zupy. To był błąd. Złapała mnie tak nieludzka sraka, że dosłownie mikrosekundy dzieliły mnie do obesrania krzesła. Kiedy usiadłem na kiblu mój odbyt zaczął wydawać takie dźwięki, że sam byłem zaskoczony, że tak potrafię. To było jak warkot silnika Tarpana, który przechodził w bluźnierczy syk i coś jakby miałczenie rannego kota. Odór był wręcz NIENAZYWALNY. Okrutne i nieznające litości wyziewy sprawiały, że zacap był nieludzki. Podły, brutalny i powodujący halucynacje.
@KjatanSveisson: i to jest w punkt. Gracze na giełdzie chcą wyników na już. W miesiąc chcą być kilka/kilkanaście % na plus... Gdy tak wielu wystarczy na spokojnie, trochę większy zysk na lokacie... Nie trzeba osiągać mega zysków jak z 5% graczy. A ten mały wystarczy
Same przypadki, wiem.
#nieruchomosci #polityka
źródło: f651c3fd432ce3da2598ad3452316e5e087ffa1addeb514aabc66aebd9985584
Pobierz