jaki poziom stóp WKP Invesments ocenia jako usprawiedliwony powód do niespłacania kredytu i stwierzenia ze ktos nie da rady i jest niewinny w oczach wykopów? Bo nawet jak ktos brał kredo na stopach 2% a zaraz wyskoczy 8% i mu rata wzrosnie razy 3 to czy wedlug was tez był głupi bo nie wziął pod uwage buforu 3x obecna rata? czy jak stopa dojdzie do 10% + marża to tez bedziecie mówic
@marek-krakow: oczywiście, tak samo jak banki prowadzą niewłaściwie swoją działalność i powinny w związku z tym zbankrutować wtedy powinny po prostu zbankrutować, nie wolno im pomagać ani ich dokapitalizowywac, och wait.... :)
Chyba trzeba wprowadzić nowy tag #sushiodbanksterazawpis bo widzę, że jak lew bronisz tych oszustów którzy są ponad prawem, a dokładnie całe ryzyko niezależnie od tego jak nieprawdopodobne by było przerzucasz na maluczkich:)
@marek-krakow: Po pierwsze nie mam kredytu, po drugie jest coś pomiędzy byciem debilem który spekuluje na flipowaniu mieszkaniami na tani kredyt, a byciem dymanym przez banki i rząd.
Ale oczywiście polak robak który po prostu ze swojej zawiści uczynił sposób na życie tego nie zrozumie
@powaznyczlowiek: oczywiście i nie ma żadnego problemu z tym, że wskaźnik ten nie spełnia norm dyrektywy BMR dotyczącej wskaźników referencyjnych, a magicznie drugi wskaźnik referencyjny dopuszczony przez KNF jest 4x niższy niż WIBOR ale nikt poza bankami spółdzielczymi go nie stosuje. To jak to, oba mają robić to samo, oba spełniają kryteria, jeden nadyma kabzy bankom, drugi nie, ale banki stosują ten pierwszy, ciekawe dlaczego,hmm.....
#anonimowemirkowyznania Za chwilę miną cztery lata, od kiedy wziąłem kredyt ze stałą ratą w ING (to był 2018 rok). Powiedzcie mi, wykopki najeżdżające na "kredyciarzy" zamiast na kastę rządowo-bankową, co konkretnie mam zrobić za rok, jak mi zaproponują cudowne przedłużenie warunków pewnie gdzieś w okolicach 15% RRSO? Bo zakładam, że WIBOR dojdzie do nawet 12-13 %.
Skąd ta nienawiść do ludzi, którzy po prostu chcieli kupić mieszkanie? Czemu tak wychwalacie glapę i
@Janusz_Lubikwasa: No to niebawem przekonasz się jak nasza to zniesie :) Tak jak pisze @mickplw innym poście - FED porządnie podniesie stopy, a dokładnie na to się zanosi, to zobaczysz jak się osra RPP i nie będzie wiedziała co zrobić czy podnieść stopy o 150-200 pb (tak jak powinni zrobić) czy max te 100 pb i przymilać się wyborcom PiSu, ale równocześnie ryzykować dalszym wzrostem inflacji
Nie śledzę jakoś uważnie wszystkich doniesień z rynku finansowego, ale jest jakiś konkretny powód dla którego przedświąteczny spadek FRA do około 6,8 wobec wcześniejszego szczytu w granicach 7,1 nagle w---------ł w górę do 7,6? #nieruchomosci
@dobrowolskii: Wiem że będzie tyle, będzie nawet więcej, ja się pytam skąd ten nagły skok? Z reguły jest to odpowiedź na jakieś wydarzenie które drastycznie zmienia oczekiwania rynku i trzeba znacznie szybciej dopasować je do zmieniającej się rzeczywistości. Po prostu niczego takiego nie zauważyłem a wcześniej nie było sytuacji żeby w godzinę był skok o 0,4%
@haha123: Zastanawia mnie ten punkt z wzrostem wynagrodzeń, bo rozumiem że one były, tym niemniej większość Polaków wciąż wzrosty pensji to widzi jak świnia niebo a nawet jeśli, to są one w granicach 100-200 zł brutto na miesiąc w korpo. Więc jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że ceny mogą dalej rosnąć, a ludzie będą to sobie kompensować podwyżkami. Wszak nie ma u nas tradycji wpisywania do umów waloryzacji pensji o
@marek-krakow: Tyle razy już ten argument słyszałem że muszę w końcu zapytać - idiotą jest ktoś kto wziął kredyt i go grzecznie spłaca (jak absolutnie miażdżąca większość Polaków)?
Można, nie wdając się w szczegóły z pewnym przybliżeniem stwierdzić, że jest to informacja o tym jaką wysokość oprocentowania banki przewidują w przyszłości (w przypadku linku poniżej jest to 6 miesięcy). Ponieważ kredyty w Polsce są indeksowane w oparciu o WIBOR to można przyjąć, że WIBOR będzie dążył za 6 miesięcy do wartości którą w tym momencie kontrakt FRA Ci sugeruje.
@Kiedysbedeczerwonka: No ale mnie to jakoś przerasta, serio. Ktoś się zarzyna ale uczciwie płaci (mimo wątpliwości co do legalności wskaźnika WIBOR), choćby nie wiem co się dało to płaci. Dłużników mamy malutko, wszelkie dane BIK wskazują, że Polacy zawsze sobie z kredytami dobrze radzili. Ilość osób która realnie chce żeby państwo cuda na kiju uskuteczniało z zamrażaniem WIBORu, z jakimś płaceniem za kogoś kredytu to jest margines, nie ma żadnego
@mmmmmmmmmmmmmm: bankowcy za bronienie tej zmowy cenowej to raczej więcej niż 60 groszy płacą za wpis, także na przyszłość wszystko co tutaj napiszesz taguj #60zlzawpis :)
@mmmmmmmmmmmmmm: Skąd ta fiksacja analna kryminalistów bankowych? Nie myjecie rąk przed zjedzeniem sushi i dlatego potem jakieś incydenty kałowe? To się da zmienić, naprawdę :)
@mmmmmmmmmmmmmm: Nie wiem kto tu się ma leczyć. W-------ś z tym bezmózgim głupawym tekstem o zesraniu się nie wykazując nawet minimum zainteresowania jakąś konstruktywną rozmową, więc dostałeś to na co zasłużyłeś. Jak skończysz się bawić w piaskownicy i zaczniesz dyskutować jak dorosła osoba, to może Twoi adwersarze będą skłonni rozmawiać na poziomie. Póki co zacząłeś rozmowę jak robak, to będzie ona kontynuowana jakbyś tym robakiem był aż nie zdecydujesz żeby
@mmmmmmmmmmmmmm: Przecież widzę co wypisujesz pod innymi postami na tagu. Ciągle tylko wbity w "kredyciarzy" i śmieszki z nich co jest najlepszym dowodem na moje twierdzenia :) a bycie na forum ze śmiesznymi obrazkami nie wyklucza normalnej dyskusji, natomiast wyklucza ją poziom rozmówcy, także mnie wystarczy, jak masz coś do dodania lepszego niż "nie zesraj się" to śmiało. Jak nie, to skorzystaj z prawa do niewypowiadania się :)
Wiecie dlaczego politycy prześcigają się w pomysłach jak zrobić dobrze kredyciarzom? Bo wiedzą, że wszystkie rządy po kolei zawaliły kwestie regulacji rynku KH. W dupie mieli wprowadzenie kredytów o stałej stopie, naprawę WIBOR czy kwestie budownictwa socjalnego. I to się teraz mści.
Nawet edukacja się pojawiła już po ptakach.
KNF to najgorszy polski urząd, który nadaje się wyłącznie do zaorania.
@LittleOpa: Rozwinąłbyś o co chodzi z tym 50 lat za kratami? Znam się na tym mniej więcej tak jak Morawiecki na geopolityce, także prosiłbym o pomoc :D
@puszkapandory: Na szczęście popieranie pomysłów Bartosiaka niejako a priori wrzuca Cię do grona ludzi którzy nie wiedzą o czym piszą, więc dobrze że nie zamierzasz nic więcej pisać :)
@Kai: no jeżeli mają być własne to dokładnie to to oznacza. Jeżeli ktoś ma je nam wyprodukować, wystrzelić i serwisować to takie satelity są w takim samym stopniu nasze jak Abramsy czy F35 - czyli tak jak w oryginalnym komentarzu ich obecność i konserwacja jest zależna od woli politycznej sprzedającego.
A że powinniśmy je mieć tak czy owak, nawet jak ich sami nie wyprodukujemy to jest jasne, tylko że taki
@Kai: Satelity nie są odporne na uszkodzenie i zużywają się w trakcie swojej eksploatacji. Ich zużycie jest zależne od tego w jakiej odleglości od ziemi się znajdują i ile specjalistycznych komponentów zawierają. Dla przykładu system GPS mimo iż do działania wymaga 24 satelit na orbicie posiada 32, ponieważ kilka działa jako zapasowe w sytuacji gdy któraś zawodzi a dzieje się to relatywnie często. Zobacz ile ekstra satelit Rosjanie musieli wystrzelić
@Kai: skoro to jest taki mały problem to jestem naprawdę w szoku, że każdy kraj w top 50 wydatków na zbrojenia nie ma swoich satelit tylko opiera się na systemach innych krajów :)
No ale tak to jest, jak się projektowanie i wystrzelenie własnej satelity upraszcza do dwóch zdań, że wystarczy zaprojektować relatywnie niskim kosztem i wystrzelić i już, temat załatwiony :D proponuje żebyś zajął się swoimi rzeczami, ja swoimi
pilot samolotu pasażerskiego, kontroler ruchu lotniczego
@Iwasawa: Wiesz ile Ci ludzie zarabiają i jakie mają pensum? Kontroler ruchu lotniczego z tego co pamiętam ma w trakcie 8 godzinnej zmiany 3 godziny pracy, godzinę przerwy i drugi raz ten sam zestaw i maksymalnie 130 godzin w ciągu miesiąca? Coś koło tego. Zarobki pilotów linii lotniczych są naprawdę wysokie + ich czas pracy jest bezwzględnie regulowany, nie ma takiej możliwości, żeby Ci ludzie
Kiedyś ten diamentowy pałac s-------i się takim jak ty na łeb.
@2aVV: Jedyny pałac to się s-------i zwykłym ludziom, jak już nikt nie będzie chciał tutaj pracować w państwówce i wszyscy s-------ą na prywatę i wtedy to nie lekarze tylko Ty będziesz płakać na forum, że musisz wydać tysiące złotych na rzeczy, na które rzekomo i tak płacisz ze składek. Oczywiście wtedy żaden lekarz nie będzie narzekał na zarobki, ale
@2aVV: Ale ja nie powiedziałem ile powinien zarabiać bo to nie o zarobki chodzi, a o warunki pracy. Po pierwsze dobrze zorganizowany system lekarzy rodzinnych to podstawa efektywnego systemu ochrony zdrowia. Po drugie to nie o pensje na kontrakcie chodzi, a ile mają zarabiać za etat, tak żeby nie dorabiali nigdzie po godzinach.
BTW Uważasz, że 25 tyś brutto na kontrakcie (czyli strzelam, jakieś 16-17 tyś miesięcznie) za 160 godzin
Ale kto stworzył te warunki? Kiedyś lekarze nie pracowali na kontraktach, ale ktoś odkrył, że można w ten sposób zarobić jeszcze więcej. A jak widzisz, że twój kolega robi to co ty, a zarabia 30% więcej to też tak chcesz.
@2aVV: Ja tak nie chce, a nie mam wyboru, widzisz na czym polega problem?
W twoim postrzeganiu świata lekarze pracują na kilka etatów, bo MUSZĄ? Bo inaczej nie będą w
Niecałe 18k, po odliczeniu miesiąca urlopu i założeniu ryczałtu 14% w kraju, gdzie 2/3 może pomarzyć o tej średniej gusowskiej. To jest top 1% zarobków, więc tak bez przesady z tym, że to nie jest dużo ;D
@wutermelon: Nie, to jest po prostu normalna pensja dla specjalisty z jakiejś dziedziny. Żaden kosmos, ani biedowanie. Ktoś się sapie, że sędzia sądu apelacyjnego tyle zarabia, albo że specjalisty IT tyle ma, albo
gościu który wyłonił sie ze schowka na miotły z biurkiem przy schodach wciśniętym, robi osobiste podjazdy do typa który odpowiada za wieloletnie propagowanie myślenia o położeniu polski, jej polityce, strategii.
@Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: Jakie to ma znaczenie że propaguje myślenie, skoro równocześnie z nim propaguje podejście do obronności którego efektem (gdyby je wprowadzić) byłaby absolutna zagłada kraju pod względem gospodarczym, ludności, a także wojskowym (co akurat w kontekście ANW najmniej istotne). No trudno
@emjot86: No jasne, krytykowanie istnienia floty na Bałtyku, zakupu zaawansowanych systemów obrony przeciwpowietrznej co wystawia nas na zmasowany atak rakietowy z terytorium obw. Kaliningradzkiego, Białorusi niszczący całą krytyczną infrastrukturę na obszarze kraju (elektrownie, gazociągi, elektrociepłownie, znane wcześniej elementy wojskowej infrastruktury jak lotniska itd). Postulowanie kompletnego olania morza (bo tym w istocie są pomysły na jakieś małe jednostki przybrzeżne i obronę rakietową rozmieszczoną na wybrzeżu) będzie skutkowało tym, że po kilku
a stac nas na silna flote i armie ladowa jednoczesnie? ANW to chyba nie jest projekt armii idealnej tylko takiej, na jakas nas stac. Zobacz jak nam idzie budowanie floty, kompletny skansen i brak nowych jednostek - pewne, ze super byloby miec flote, tylko jak pfrzy naszych mozliwosciach? Poza tym co z obrona wybrzeza za pomoca wojks rakietowych?
@emjot86: Proponuję żebyś zobaczył jakie finansowanie właśnie uchwaliliśmy i ile to będzie miliardów
@emjot86: Po pierwsze nie wiem, czy w budżecie który wziąłem z angielskiej wikipedii ta ilość jest włączona do całości, jeśli tak to te 5 mld nie mają znaczenia, bo skąd Izrael je bierze nie zmienia mojego argumentu, że 20 mld euro rocznie to jest fortuna na zbrojenia jak dla takiego kraju jak Polska, a nawet jeśli byłoby to 15, to wciąż jest to BARDZO dużo, z górką więcej, niż potrzeba
Batosiak wychodzi z zalozenia, ze naszym planem nie moze byc nadzieja, ze NATO na 100% nam pomoze od pierwszych godzin cala swoja potega militarna.
@emjot86: NATO nie musi pomagać nawet 50% swojej potęgi, ba, nie musi to być nawet 20% swojej potęgi militarnej żeby zrównoważyć proponowaną przez Bartosiaka siłę bodajże 68 batalionowych grup. Już teraz NATO ma w Europie kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, 150 myśliwcow, kilkadziesiąt statków, to wszystko okraszone doskonałym systemem
@EL98: No po prostu ja p------e, jak czytam takie brednie to jednak wybicie ludzkości jest jedyną drogą. Ja rozumiem, że można nie chcieć być ojcem cudzych dzieci, nikt nie każe, ale kobieta się stara, robi co do niej należy, być może nawet nie poszukuje (a nawet na pewno wnioskując po tym co napisała) zastępczego ojca, tylko może chce poczuć trochę miłości, może mieć się do kogoś przytulić bo jej ciężko.
Z rozmowy w gorących na temat lekarza w Polsce i tego, że nie powinien narzekać na pensje w szpitalu na umowie o pracę, bo może sobie dorobić po godzinach za świetną stawek, to naprawdę trudno się dziwić, że ktoś z tego zawodu chce w tym kraju zostać.
Wyobraźcie sobie powiedzieć komukolwiek zarabiającego mało na etacie, że może pójść po godzinach pracować do innej lepiej płatnej pracy i wtedy sobie dorobi, więc nie
@scietydrwal: no nie do końca, bo jest coś takiego jak work-life balance i brak czegoś takiego będzie skutkowało spadkiem efektywności każdego pracownika, niezależnie od działki. > Wypisać receptę może byle kto.
@7160: no to też nie jest prawda, bo potem są ludzie z polipragmazja, z milionem leków przypisanych w nieprawidłowy sposób, nasilające swoje działania, generując działania niepożądane etc. Zawsze fachowiec zrobić coś lepiej, niż byle przybijacz pieczątek
Ale czuje sie bezpiecznie gdy policjant pilnuje aby wszyscy przestrzegali predkości na dwupasmowej drodze poza miastem gdy jest niewielki ruch, a pasy oddzielają barierki energochłonne, jeszcze jakiś wariat bedzie jechal 80 czy 100kmh i prawie mi dziecko zabije. DZIĘKUJEMY
@straznik_internetuf: Bardzo dobrze, razić kijem robaków którzy nie potrafią zastosować się do oznakowania.
Ci którzy przekraczają prędkość albo są n---------i umysłowo, albo za późno wychodzą z domu/pracy, więc nie usprawiedliwiajcie swojego z------a tym, że policja się na was uwzięła i znaki są źle postawione, tylko ruszcie dupsko wcześniej z wyrka albo nie ustawiajcie sobie spotkania z kimś na 15:05 po drugiej stronie miasta, jak o 15 wychodzicie z pracy.
@pablo397: Lekarz który ma pełne prawo do wykonywania zawodu (tj po skończonym stażu + egzaminie państwowym) może przyjmować jako lekarz pierwszego kontaktu w POZ, nocnej pomocy lekarskiej, itp, rzadko ale zdarza się, że zatrudnia się go na oddziale po prostu jako lekarza (z tym się spotkałem tylko w klinikach). Potem zaczynasz specjalizację i na specjalizacji w zależności od tego którą wybrałeś masz okres karencji (on nie jest formalnie tak nazwany)
Tzn słuchajcie, problem z mamą ginekolog jest taki (przynajmniej z mojej, półprofesjonalnej opinii) jest taki, że ona mając tyle rzeczy pozamedycznych na głowie nie skupia całej swojej uwagi na pracy. Nie mam jej za złe tego, że organizuje sobie życie, że spienięża to co może i to co umie, to jest jej prawo i od tego proponuje się odstosunkowac, bo to jest coś co jest godne pochwały. Natomiast niestety w tym zawodzie
źródło: comment_1651388804aZXOAEO9YjaU5C33MAdVwo.jpg
Pobierz