Zabawne jest gdy czytam drugi raz moją ukochaną Fundację Asimova i niemal wszystkie przedstawione w niej technologie poza podróżami kosmicznymi są dziś przestarzałe. Ciekawie jest poczytać jak ludzie w latach 50' zafascynowani atomem wyobrażali sobie postęp technologiczny ( ͡°͜ʖ͡°)
@LibertyPrime: Fundacja, największe rozczarowanie literackie ostatnich lat. Wróciłem po latach, okazało się, że nie przetrwała próby czasu. Pomysły, które za dzieciaka wydawały się genialne, teraz są jakieś takie siermiężne. Głupio naiwne, jakby jakiś naprawdę młody i niezbyt bystry dzieciak próbował wyobrazić sobie, jak działa nauka i nie był w stanie dostrzec tych wszystkich sprzeczności.
Takie sobie ostatnio kółeczka załatwiłem, nawet mnie wczoraj policmajstrzy zatrzymali na ulicy i pochwalili kółeczka oraz to, ze jestem dobrze widoczny xD a już myślałem, że chcą mi za coś mandat wlepić xD #rolki #chwalesie kółka oxelo z #decathlon z łożyskami w zestawie. poletzam
@Garztam: Wiem ze to mem ale wiem ze tacy ludzie tez naprawdę istnieją. Nie wiem tylko jakim cudem i jak można tak postępować...
Sam źle nie zarabiam, wiem tez ile zarabia wielu moich kolegów z pracy i kwoty rzędu 7-10 tysięcy są standardem. I gdy w połowie miesiąca mówią mi w trakcie jakiejś niezobowiązującej rozmowy ze im zostało np. 300 zł na koncie do końca miesiąca to naprawdę nie wiem
@glownights: tak, to też, ale robię jeszcze lepszy numer. Niektóre książki czytam w miejscu akcji - tak było np. z "Wysokim Zamkiem" Lema (przeczytany w Parku Jordanowskim, obecnie Iwana Franka we Lwowie) czy "Miedzianką".
@glownights: zdecydowanie tak, chociaż obie książki są same w sobie mocne w wyrazie i specyficzne, miejsca tylko wzmacniają ich przekaz. Chodząc po Miedziance i siadając od czasu do czasu na ławeczce miałem ciary niesamowite (a że jeszcze był dość późny wieczór to tym bardziej).
Chociaż pewnie nie z każdą książką by przeszło, chyba tylko jakoś tak przede wszystkim z tymi, w których miejsce gra główną rolę.
Dziś pierwszy raz w życiu pojezdziłem na rolkach, udało mi się tylko niecałą godzinę przez deszcz. Super się jeździło, mega się wkręciłem. Dzięki temu że dobrze jeżdżę na łyżwach to na rolkach czułem się bardzo pewnie i od razu potrafiłem skręcać, jeździć do tyłu czy robić przeplatanke. Jeszcze tylko muszę nauczyć się hamować.
Może ktoś podać jakieś tipy jak dbać o rolki, jak je konserwować czy jak zamieniać ze sobą kółka po
@bartis55: mimo, że sam jeżdżę od paru miesięcy, to: - przekładanie kółek co kilka jazd, by się równo ścierały tak jak @vanilla7 piszę -> http://www.narolkach.pl/index2.php?option=com_content&task=emailform&id=80 - dokręcanie śrub w kółkach, by nie było luzu, tzn. kółka mają nie latać na boki. Tylko żeby nie dokręcić zbyt mocno, bo to też spowoduje, że będą większe opory i krócej się będą kręciły więc bez przesady. Ja przed każdą muszę dokręcać bo
@bartis55: @vanilla7: Poza przekładaniem kółek (podany schemat jest ok) raczej nic więcej. Nie jeździć po mokrym i po piachu. Jak już deszcz złapie to powycierać czymś koła (łozyska). Liner (wkładkę) można wyprać co jakiś czas jeżeli się wyciąga. Można też czyścić łożyska co jakiś czas, i wymieniać w nich smar.
Halo, halo! Ważna wiadomość do wszystkich właścicieli i psich opiekunów. Udostępniam, bo nadal często widzę psy chodzące na spacerach w takich kagańcach.
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #rodzinazastepcza
źródło: comment_9XJIwd4LabLVPgOyMbwD7zEEuHSuZ94j.jpg
Pobierzźródło: comment_9yEcm1VtXj9f29FECKAS9iqS2VjLBQlQ.jpg
Pobierz