Nowy system punktacji jest już prawie gotowy. Jeszcze tylko ostatnie szlify i testy, i od nowego tygodnia będziemy już punktować według nowego systemu. Dodam, że w nowym systemie każdy kto typuje będzie dostawał punkty zależnie od tego jak blisko (lub daleko) trafił.
Akcja zdobyła niebywale duże zainteresowanie. Dostałem ponad 500 komentarzy. Wiem, że przy takiej liczbie obecna punktacja jest nieadekwatna, ale już pracuję nad nowym sposobem tak, żeby każdy był zadowolony. Zostanie on wdrożony od nowego tygodnia, a teraz musimy przeboleć na starym.
Mam tylko nadzieję, że nikogo dzisiaj nie pominąłem.
"Muszę zapytać obsługę pielęgniarską" - tak lekarz odpowiedzialny za terapię prezydenta USA Donalda Trumpa odpowiedział na pytanie, czy wczoraj znów trzeba było ponownie podać mu tlen. Ponownie, bo chwilę wcześniej wojskowy medyk ujawnił, że taka potrzeba zaistniała w piątek.
Niezależnie od tego czy Trump rzeczywiście jest zakażony, cała sytuacja będzie przedstawiona w korzystny dla niego sposób. Wybory prezydenckie, a szczególnie w krajach takich jak USA, to niewyobrażalne pieniądze, analizy, specjaliści od wizerunku, manipulacji itd.
Wykreowanie Trumpa jako „normalnego gościa”, który przeszedł ciężką chorobę, żeby chwilę później wrócić do normalnego życia, to wizerunkowy sukces.
Weźcie pod uwagę, że typowy Amerykanin to nie Michael w dobrym garniturze, z nowym domem, niezłą furą i
Polska wyprzedziła Włochy w liczbie aktywnych (wykrytych) przypadków koronawirusa. Czy to znak, że u nas jest źle, czy u Włochów dobrze? Aktualnie aktywnych przypadków jest ponad 12 tysięcy.
Słuszny rozmiar ma ta pomoc, skoro wyczarterowali Dreamlinera dla około 50 osób. Tak czy inaczej, fajnie, że chłopaki tam polecieli. Możemy pomóc, a doświadczenie z takiej akcji jest niemal nieocenione dla naszych strażaków i ratowników.
Hiszpański rząd stara się przekonać władze Wielkiej Brytanii, by podróżni przybywający z Balearów i Wysp Kanaryjskich nie byli objęci obowiązkiem poddania się kwarantannie - powiedziała w niedzielę szefowa MSZ Arancha Gonzalez Laya. Władze...
@piastun: Też to słyszałem, że w Barcelonie, poza La Ramblą i bardzo turystycznymi częściami, w knajpach dla lokalsów, niechętnie obsługiwano turystów. Zwyczajnie siedziałeś przy stoliku nawet 30min i nic się nie działo.
Mam znajomych, którzy pracuja w lotnictwie, sa zbazowani właśnie w Barcelonie i twierdza, ze kawałek drogi od centrum takie sytuacje to norma. Dopiero jak właściciel kojarzy, że mieszkasz i pracujesz, a nie ciagniesz benefity czy erazmusy, jesteś mile
Ot kolejny wypad #drozdzowkarze, tym razem na dystansie #600km, w siną dal na wieś zwaną #warszawa, z której to mamy trochę pociągów do domu, więc jest naturalnym celem podróży. Choć PKP robi wszystko, aby wyrobić ludziom miłość do Pendolino za miliony monet, ponieważ IC/TLK jest jak na lekarstwo.
Funkcjonariusze z Grupy Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie ruszyli do akcji na wieść o dwóch pasażerach, którzy nie podporządkowywali się poleceniom załogi samolotu lecącego z Malty.
W trakcie kontroli, przy kierowcy policjanci znaleźli woreczek z marihuaną, a u pasażera mefedron. Podczas przeszukania wynajmowanego przez nich mieszkania, kryminalni odkryli o wiele więcej niż się spodziewali.
@AlabamaMama: Nie do konca się z Tobą zgadzam, ale masz w swojej wypowiedzi sporo racji. Wydział wywiadowczo-patrolowy zajmuje się w skrócie kręceniem po mieście po cywilnemu i masz rację, niejako profilują samochody do kontroli, szczególnie w nocy, gdzie ruch w centrum Warszawy jest 95% mniejszy.
W praktyce wygląda to tak, że o 1:30 w nocy jedziesz z partnerem nieoznakowaną astrą, stajecie na światłach obok Pałacu Kultury i Dworca Centralnego, a wraz
Panowie, ja nie mówię, że to jest w porządku, bo macie racje. To nie jest ok, że jesteś wyrywkowo trzepany na środku ulicy przy ludziach tylko dlatego, że jesteś młody i masz stare auto. Odniosę się znowu do Warszawy w środku nocy i hipotetycznych sytuacji jakie mogą mieć miejsce codziennie.
1) Chłopaki palą zioło na trzepaku, zza rogu wychodzi zwykły patrol, chłopaki jadą na komisariat, k--s z narkotykowego
Generalny inspektor Bundeswehry Eberhard Zorn poinformował o zaginięciu dużej ilości materiałów wybuchowych, które były na wyposażeniu elitarnej jednostki Kommando Spezialkräfte (KSK).
@prosty_banan: Szukałem właśnie takiego komentarza jak Twój. W punkt. Zamiast doszukiwać się wątku islamskich radykałów czy dżihadystów, lepiej przyjrzeć się powiązaniom operatorów KSK z bardziej prawicowymi ugrupowaniami. Swoją drogą, w takich jednostkach jak KSK, GROM, DELTA czy SAS, chyba łatwo zaksięgować zniknięcie kilku kilogramów ładunków - w końcu non stop na ćwiczeniach coś wysadzają. Jednak ilość, o której mowa w artykule, sugeruje, że Niemcy powinni zastanowić się nad nastrojami w
Mały samolot spadł w na Bemowie w Warszawie w okolicach lotniska aeroklubu. Maszyna runęła na teren porośnięty lasem w pobliżu ul. Radiowej. Nie ma informacji o stanie załogi oraz o okolicznościach zdarzenia. Informację udało się potwierdzić stacji Polsat News.
Kto latał na Babicach, ten wie, że to nie jest łatwe lotnisko dla General Aviation. Specyficzny krag, duży ruch, mało wyrozumiałości dla mniej doświadczonych. Przyczyny wypadku doszukiwałbym się w starcie z 4 osobami na pokładzie w upale 32 stopnie. Nie jest trudno o przeciagniecie, a wielu pilotów ma niebezpieczna tendencje do zapominania, że im cieplej, tym gorzej sie lata.
W ostatnich miesiącach ukazały się artykuły dotyczące bieżącej sytuacji i problemów Policji. W publikacjach są podnoszone tezy, że Policja ma służyć społeczeństwu i być apolityczna.
Przykro jest czytać te rzeczy. W takiej Wielkiej Brytanii, Policja rekrutuje z cywilnego rynku pracy ludzi z konkretnymi, przydatnymi w pracy operacyjnej / dochodzeniowej / jakiejkolwiek specjalistycznej i płaci konkretne, konkurencyjne pieniądze. Do tego możliwości rozwoju, kursy specjalistyczne, dodatki służbowe za konkretne umiejętności i jasne ścieżki awansu.
Będę całkowicie szczery, jestem za wprowadzeniem zachodniego modelu Policji. Wyższe zarobki, powiedzmy 5000zl na rękę jako posterunkowy, ale konkretne wymagania. Wykształcenie wyższe lub konkretne techniczne
W dawnej stolicy województwa pilskiego próżno szukać tablicy, krzyża czy choć symbolicznego kamienia w miejscu wypadku. Dla pilan pierwszym niepokojącym sygnałem były tamtego poranka wszechobecne sygnały pędzących w kierunku dworca karetek pogotowia. Wiadomo było, że stało się coś poważnego.