@fanfarek:
Mniejsze ryzyko walutowe,a przez to:
- nasilenie napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych
- zmniejszenie oprocentowania obligacji skarbowych
- brak konieczności wydatków przedsiębiorstw np. na kontrakty terminowe, opcje (mają na celu ograniczyć ryzyko walutowe)
Brak kosztów transakcyjnych dla przedsiębiorstw importujących i eksportujących rozliczających się w euro.
Natomiast główną wadą euro nie jest wzrost cen (który wynosi bagatela ok 1% CPI), ale brak możliwości deprecjacji waluty w sytuacji szoku podażowego, czyli to dzięki
Mniejsze ryzyko walutowe,a przez to:
- nasilenie napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych
- zmniejszenie oprocentowania obligacji skarbowych
- brak konieczności wydatków przedsiębiorstw np. na kontrakty terminowe, opcje (mają na celu ograniczyć ryzyko walutowe)
Brak kosztów transakcyjnych dla przedsiębiorstw importujących i eksportujących rozliczających się w euro.
Natomiast główną wadą euro nie jest wzrost cen (który wynosi bagatela ok 1% CPI), ale brak możliwości deprecjacji waluty w sytuacji szoku podażowego, czyli to dzięki




5 lat temu w trzeciej klasie gimnazjum nauczyciel od polskiego #!$%@?ął jakąś głupotę. Chciałem go poprawić, ale stwierdziłem, że lepiej się nie wychylać. Teraz sobie pluję w brodę, bo mogłem ośmieszyć tę łysą mendę przed całą klasą, wciąż mnie to męczy. #!$%@?, jak ja go nie cierpiałem.
Dobra, lecę spać.
#dobranoc