Drugi dzień Festive500. Zostało 6 dni i 370km.
Dzisiaj koło południa złapał mnie deszcz i wiatr. 4 stopnie na plusie. Jakieś 20km w takich warunkach. Wpadło 35km.
Pojadłem i pojechałem dalej chcąć dobić do 70. Brak deszczu, ale 1 stopień powyżej zera. Nagle po 15km zaczęło mnie kolano boleć i się męczyłem kolejne 10 myśląc, że przejdzie. No nie przeszło tylko było gorzej :(
Coś mi się












Panie i panowie, szukam ocieplaczy na buty. Jak najcieplejsze. Macie jakieś typy?