Nie mogę wyjść z podziwu, jako osoba wdrażająca nowych, jak ludzie Ci są mało zainteresowani pracą. Szczególnie te słynne "Zetki", choć w każdym pokoleniu się takie ananasy znajduje. Kiedy ja przyszłam do mojego obecnego pracodawcy (praca prosta, fizolska) to byłam jej ciekawa.
- Pokazałeś mi jak coś się robi, to daj zrobić mi, i po prostu mów jak coś sknocę - Mam dużo różnych zamówień, część jedzie jednym kurierem, część innym. Skąd będe
@Ziom166: masz rację. Cześć taka jest, dodatkowo proste prace zwykle przyciągają takich więcej. Widać to też po tym co się dzieje nawet tutaj, jaki to kołchoz zły, byleby mieć spokój i siedzieć na dupie całą zmianę…..
@Ziom166 taaa, podobnie jak z psami czy innymi januszeksami na wykopie. Przyjmuje się z góry nadana narracja i wrzuca wszystko do jednego worka. Podejrzewam, że większość tych ludzi nawet w pracy nigdy nie było a mentalnie przeniesieni w czasie do PRL'u, żeby nic nie robić a dostawać wypłatę. U nas przez ostatni rok na konkretnym stanowisku przewinęło się chyba z 15 ludzi i dopiero parę tygodni temu u 3 najnowszych osób
@nowszyja: Psiarze terroryzują cały kraj, a normalni ludzie im ulegają. Sam ostatnio pytałem pracownika hotelu dlaczego nie upomną właściciela psa który biegał po lobby barze i zlał się na podłogę. Powiedział mi że ostatnio jak upomnieli innego psiarza to nagrał o nich filmik a oni zostali zasypani hejtem w komentarzach. To są chorzy ludzie. Masz przykład tutejszych psiarzy typu Casuel albo przemek-ja, wczoraj cały dzień naśmiewali się że śmierci tego
@nowszyja: państwo skapitulowało przed "psiarzami", tylko nie w rozumieniu "właścicieli psów", a kilki policyjnej. Gdyby chłop był zwykłym Januszem, to by miał problemy już po pierwszym razie, a tak to koledzy "w wymiarze sprawiedliwości" zamietli sprawę pod dywan.
Skakun, który postanowił zostać mrówką. Mrówczynka (Myrmarachne formicaria) to niezwykły pająk z rodziny skakunowatych, dorastający do 5-7 mm, który pod względem wyglądu przypomina mrówkę. Ma wydłużone ciało w kolorze brązowoczerwonym i smukłe odnóża - podczas poruszania się unosi ich przednią parę nad ziemię, co naśladuje mrówcze czułki. Samce wyróżniają się ponadto mocno wydłużonymi, skierowanymi do przodu szczękoczułkami.
Po co pająkowi mrówczy kamuflaż? Jak się okazuje, mrówki są niesmaczne dla wielu gatunków
Ten wpis przypomniał mi pewną sytuację sprzed 21 lat o w sumie jedynej znajomości jaką zawarłem przez gry (nawet w MMO gram solo xD).
Grałem sporo w Sacred i pewnego dnia postanowiłem zagrać online (na modemie). Wszedłem do gry i poznałem tam jakiegoś gościa, na imię miał chyba Mirek (albo Maniek?). Szybko się skumaliśmy i trochę graliśmy razem, chociaż był pewnie z 20 lat starszy ode mnie.
Co za akcja teraz - gość przyjechał, zatankował i kupił żetony na odkurzacz. Na kamerze widzę że już dawno skończył odkurzać ale kręci się z kobietą wokół tego odkurzacza. Podchodzi do mnie i mówi że chyba wciągnął sobie kluczyki od auta, pytam zdziwiony "jak?", odpowiada że zdjął końcówkę i odkurzał tą szeroką rurą, poprosił żebym otworzył i sprawdził. No to idę, otwieram i w międzyczasie słucham jak kobieta wyzywa go od pokrak,
#systemkaucyjny to są jakieś jaja, że @MKiS_GOV_PL i my Polacy będziemy zasilać portfele głównie jakichś Duńczyków, którzy są beneficjentami rzeczywistymi spółki Polski System Kaucyjny S.A... Brawo.
@kwmd Uuu kręcimy Panowie to jest gruba afera. Na znalezisko. Czyli za nasze męczarnie przy butelkomatach hajs będzie zbierać 4 starych Duńczyków XD Jak tam nie było łapówki to ja jestem matka Teresa.
Ponad 3 lata ciężkiej pracy, a oto jej efekty. -55kg. Początek 1 czerwca 2022, ale po drodze niezliczona ilość wzlotów i upadków. W tym przytycie z powrotem 16kg. Jak można doprowadzić się do takiego stanu? Nie mam żadnych wymówek, chorej tarczycy, problemów z hormonami itd. Po prostu żarłam jak prosiak, miałam napady kompulsywnego objadania się i zerową samoocenę. NIGDY nie byłam szczupła, już od dzieciaka miałam nadwagę a potem otyłość. Jak to
@WielkiNos: naprawdęm naprawdę nie rozumiem czemu ludzie wolą wybrać "psiecko" niż dziecko. Roboty przy pchlarzu tyle samo co przy bombelku, trzeba się godzić na te same wyrzeczenia (planowanie wycieczek to upierdliwość), kasy może się przeznacza trochę mniej, za to bestia rozszarpie przypadkowych ludzi albo nawet Ciebie, dziecko raczej nie.
Jedyna zaleta taka, że jak Ci się już znudzi to możesz mu podać morbital.
@WielkiNos: Dopóki psi rodzice nie przestana traktować kundli na równi z ludźmi, to problem nie zniknie. Poza tym my nie mamy jako kraj kultury, żeby dbać o dobrostan wszystkich ludzi dookoła.
Ostatnio widziałem rolkę na instagramie, gdzie babka cytowała konstytucje - "każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium RP" więc mimo zakazu wejścia z psem na plażę, uznała ze ten zakaz jest konstytucyjnie nieważny XD. Oczywiście w komentarzach psiarze
@SotrazX porównanie totalnie bez sensu. Noże wymagają bezpośredniego kontaktu z potencjalną ofiarą. Szansa powodzenia zamachu z wykorzystaniem noża, np. na osobę publiczną, jest setki razy mniejsza, niż z wykorzystaniem broni. No i noże przede wszystkim służą do czego innego niż robienie ludziom krzywdy. Broni w Polsce praktycznie nie ma i tak powinno zostać. Każdy; kto chce losowych patusów wyposażać w Glocka, jest wariatem.
Raczej smiem twierdzic ze niestety nieadekwatne :/
Komentarz usunięty przez moderatora