Razem z żoną byliśmy bombardowani ulotkami i zapraszani na spotkania o komórkach macierzystych przed porodem naszego bąbelka. Trzeba być mocnym psychicznie by nie ulec namowom. Piękne opowieści o cudownych właściwościach niestety nijak się mają do rzeczywistości.
@Kubaeinstein: też znam motyw o dwugodzinnym spacerze do ściany i pracy niewiele więcej na przodku. Reszta to powrót ze zmiany i zdawanie sprzętu. Mam podstawę wierzyć w taki stan rzeczy bo mówił to członek rodziny.