Pytanie do ludzi z #tort i #pieczzwykopem - czy do dekorowania używacie glazury lustrzanej. Korci mnie zrobienie "kosmosu" na torcie dla młodego, ale nie wiem na ile te polewy wychodzą w domowych warunkach, na jaki krem to lać, by dobrze się trzymało i wyglądało, i czy te gotowe polewy są jakkolwiek sensowne
Wrzucę tutaj, bo może też znajdzie się ktoś zainteresowany. COMPENDIUM FERCULORUM ALBO ZEBRANIE POTRAW doczekało się dodruku w 2025, nakład się jeszcze nie wyprzedał, więc jeśli ktoś szuka to książka osiągalna w normalnej cenie
@moll: Monatową w zasadzie można stosować na codzień. Wiadomo, zupy żółwiowej się nie zrobi, porady do wybierania dobrych produktów na rynku (na beczki rzeczonych żółwi) też nie, ale 99% jest do wykorzystania. Trzeba tylko ruskie miary przyswoić. Wolę Monatową niż różne książki Ćwierciakiewiczowej. Ze starych starych (powiedzmy: XVIII wiek) Kucharz Doskonały jest spoko. Część nie do zrobienia, ale cześć da się zaadaptować do współczesnej kuchni no i pisane bardziej zrozumiałym
Co jakiś czas możemy usłyszeć lub przeczytać historie kobiet, które zostały zbyt ciasno zszyte po porodzie, albo którym proponuje się takie szycie o zgrozo niby dla satysfakcji męża. Czy tzw. szew mężowski ma jakiekolwiek uzasadnienie medyczne?
@Zgrywajac_twardziela: w głównej recenzji za mało tego? XD Tam nie ma milenialsów - poza jednym typem, reszta to ludzie z urodzenia z końcówki lat 60. i pełen przekrój urodzonych w latach 70. To chyba najważniejszy zarzut, bo miałam czytać o konkretnej generacji, nie oczko wyżej Dalej idąc, tytuł i blurb zapowiadał jak dla mnie tekst bardziej uniwersalny, swoistą "diagnozę społeczną" całej generacji, popartą jakimiś przykładami (z gabinetu, obserwacji, może jakaś
dziś będą naleśniki. Chciałam przetestować nowy przepis, taki z dodatkiem roztopionego masła, ale ktoś nie podumał, nie posumowal ilości składników mokrych i było ewidentnie za mało mąki, musiałam sporo dosypać, ehhh
@moll: ku pamięci: romans o piekarzach. Słowa klucz: mąka, urabianie, wyrabianie, klepanie (ciasta). O ratownikach jeszcze nie napisałam, a lista rośnie.
@botjezykk: nie mam tego w jednym miejscu... książki mam rozproszone na 3 pomieszczenia - gabinet chłopa, salon (trochę stąd pozabierałam) i sypialnia. Wrzucę Ci zdjęcie jednego regału, ale on już teraz jest bardziej przeładowany. Tutaj jeszcze cokolwiek widać co stoi xD
@moll harlekin pod płaszczykiem intelektualnej książki. Dla typowych studentek psychologii.
Zmysłowa, emocjonalnie gęsta, literacko porywająca. Odważna, pełna błyskotliwych skojarzeń i trafnych życiowo obserwacji. To poetycka wersja spełnionych namiętności, ale i brutalnie szczery, odarty z obyczajowo–kulturowych złudzeń portret kobiety z mężczyzną w tle. Mężczyzny, który już z samej definicji zdradza, bywa okrutny i nieuważny. Mężczyzny, który inspiruje, podnieca i kocha. Bywa udręką i nieustannym wyzwaniem. Dla kobiety, która w tych wzajemnych relacjach
czy wy tam zdrowi na umyśle jesteście, @wykop? nie wystarczy że zaglądam tutaj z własnej woli, to jeszcze na maila chcecie spamować czym się wykopki podniecały na głównej? I kwestia nr 2 - serio, ktoś uważa taki kątent za warty rozsyłania aż na maila? xD
Z dobrych informacji to udało mi się zwalczyć tarczniki na wawrzynie. Ze złych - nie wiem czy pacjent przeżyje kurację, bo mu liście jakoś tak dziwnie wywija. Ehhh
Zdjęcie poglądowe
źródło: 1000020262
PobierzO nie, to straszne, podobnie jak cukier, telewizor i gazowane napoje ( ͡° ͜ʖ ͡°)