Jeśli z każdej strony jest łamane prawo (ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza) i mają w serdecznym poważaniu zdanie społeczeństwa, to trzeba się zbuntować, walczyć i nie dać się złapać
Nie zgadzam się na życie w psedo-neokolonii, kiedyś była Polska, wcześniej Rzeczpospolita.
Skoro oficjalne środki są nieprzydatne, oznacza to że czas najwyższy na partyzantkę.
Najważniejsze to nie dać się oszukiwać i wyśmiać ten system, wtedy staje




















nie stosować rozwiązań z zakresu geoinżynierii o których prezydent, premier i wszyscy ważniejsi wiedzą, a dla wykopków i całej reszty tłuszczy spektakl pod tytułem ,, beka z katoli"
Budźcie się ludzie, teatr lalek dla gojów.