Jak ktoś pracuje w jakimś ciężkim kołchozie typu magazyn, produkcja itp to naprawdę tylko się z-----c.
Pracowałem kiedyś w kołchozie kilka lat i to była masakra, najgorsza nie była sama praca tylko współpracownicy.
I tutaj nie chodzi o to, że neguję takie prace. One są bardziej potrzebne niż większość prac biurowych. Chodzi tylko o to, jak to wszystko jest skonstruowane. Żeby wycisnąć z Areczka ile się da, a jak się zużyje to
@Glupiii: ale gorzkie 80-90% to już kakao ma wpływ. Miałem na myśli czekolady mleczne, które są najpopularniejsze. Te wszystkie milki czy wedle mają po 20-30% kakao, reszta to cukier, tłuszcze i emulgatory. A też kosztują po 8-9zł za tabliczkę.
Dorosłość jest wtedy, gdy kupisz sobie ps5 pro, napęd blu ray, pada edge, 2 gry i od tygodnia leży to wszystko nieodpakowane w kartonie, bo nie masz czasu się za to zabrać.
@smutny_kojot: @dorodny_kebab to nie dorosłość u was tylko depresja w której starasz przypomnieć sobie beztroskie dzieciństwo. "Większe", "ważniejsze", "bardziej angażujące hormonalnie" sprawy na głowie które są bardziej istotne bo czujecie upływ czasu. One są bardziej zajmujące dla was. Jak tego nie zrozumiecie to nigdy nie będzie czasu na wewnętrzne dziecko. No i twarda piguła jest taka że życie nie jest sprawiedliwe i nie każdy w normalnym konsumpcyjnym toku społecznym,
Pracowałem kiedyś w kołchozie kilka lat i to była masakra, najgorsza nie była sama praca tylko współpracownicy.
I tutaj nie chodzi o to, że neguję takie prace. One są bardziej potrzebne niż większość prac biurowych. Chodzi tylko o to, jak to wszystko jest skonstruowane. Żeby wycisnąć z Areczka ile się da, a jak się zużyje to