Gdybym mieszkał pod Krakowem to byłbym jednym z wielu jeżdżących do miasta autem

Zakładając, że rzeczywiście musimy być w pracy na 9.00 i wychodzimy o 17.30 – dojazd komunikacją publiczną oznacza wyjście z domu o godzinie 7.00 i powrót po 19.00 jeżeli zdążymy na autobus. I to wszystko za 140 złotych za aglomeracyjną sieciówkę. Nie wiem jak wy, ale ja jadę autem.
z- 285
- #
- #


















