Jestem aktualnie w Hiszpanii, jeżdżę sobie wynajętym Seatem i tak się dzisiaj zapędziłem, że wjechałem pod prąd w jednokierunkową XD Przejechałem dobre 100m zanim obciąłem się, że otoczenie nie gra... Z przeciwka "POLICIA" Pszypał.jpg Włączyłem awaryjne i byłem gotowy na niezjedzenie dzisiaj i jutro obiadu w celu zaoszczędzenia na mandat. Na co Pan antyperspirant macha mi ręką żeby wycofać i zawrócić.
@wujek_srednia_rada: Polizei zdjeła mnie tajnowozem w Berlinie. 82 na ograniczeniu 50. Trzy pasy, bezkolizyjne ale ograniczenie do 50. Pokazali nagranie i dostałem wykład dlaczego powinienem jednak jechać 50. Na koniec wyrazili nadzieję że będę jeździł przepisowo, pozegnali się i pojechali.
@maciss: No i super, że nie bierzesz małej do samolotu i nie uprzykrzasz życia ludziom dookoła.
Super też, że nie bierzesz jej latem na południe Europy gdzie masz temperatury 35st i powyżej. Irytuje mnie to strasznie gdy widzę jak rodzice biorą malutkie dzieci i męczą je upałami by samemu "odpocząć"
@Gasimov: To jest chyba jedna z tych sytuacji w których z jednej strony czujesz się jeszcze gorzej, ale z drugiej jeszcze bardziej chcesz uniknąć pokazania tego żeby nikomu nie sprawić przykrości.
W dawnych czasach w Anglii piekarze musieli bardzo dokładnie trzymać się przepisów – każda sprzedana „dwunastka” wypieków musiała mieć określoną wagę. Jeśli pieczywo było zbyt lekkie, groziły kary. Dlatego piekarze, żeby mieć pewność, że wszystko się zgadza, dorzucali gratis trzynasty wypiek – na wszelki wypadek. Tę dodatkową sztukę nazywano nawet „vantage loaf”, czyli bochenek „na zapas”.
Żartowano nawet, że tuzin piekarski to dwanaście świeżych bułek i jedna wczorajsza.
Przejechałem dobre 100m zanim obciąłem się, że otoczenie nie gra...
Z przeciwka "POLICIA"
Pszypał.jpg
Włączyłem awaryjne i byłem gotowy na niezjedzenie dzisiaj i jutro obiadu w celu zaoszczędzenia na mandat.
Na co Pan antyperspirant macha mi ręką żeby wycofać i zawrócić.