
marta-t_e via Wykop
@Kwaczek: jakieś 14 lat temu pracowałam w małej kawiarni przy Rynku Głównym w Krakowie. Codziennie wieczorem, przed zamknięciem przychodziła do nas starsza Pani (czysta, zawsze skromnie ale schludnie ubrana, mimo wieku (90l.) mentalnie całkowicie sprawna), wymienić drobne które zebrała na jakieś grubsze nominały. Jak zostało nam jedzenie, czy było zimno to dorzucałyśmy jej zawsze na wyjście kanapkę i ciepłą herbatę. Po pewnym czasie przyznała się, że ona by sobie dała









