Miały być fajne interwały na reja, a skończyło się wypadkiem. Zjeżdżam sobie kulturalnie po ścieżce wielkopolska, niestety pięć dyszek i nagle przy zjeździe widzę że auto zbliża się w stronę ścieżki. Widząc to i brakiem zaufania do kierowców próbuje objechac go łukiem lecz niestety się nie udaje (gdybym nie próbował łukiem to istnieje prawdopodobieństwo ze już bym tego wpisu nie dodał) i dostaje w tylny
@piteerowsky: 1) idziesz do zaprzyjaźnionego serwisu z prośbą o ekspertyzę 2) dostajesz papier z każdą uszkodzoną rzeczą 3) tak, rama do śmieci skoro dostała w bok, to je aluminium, to się nie wygina 4) do eskpertyzy dodajesz każdy ciuch jaki miałeś na sobie i nosi jakikolwiek ślad 5) nie musisz posiadać paragonów, jak będą mówić że musisz, nie
Hello, #rowerowywroclaw . Jako, że słońce świeci dość solidnie i dość długo, warto byłoby z tego skorzystać i wybrać się na całodzienną wyprawę rowerową. Patrząc na zapowiadany wiatr w ten weekend, cel może być tylko jeden: Kraków ( ͡°͜ʖ͡°) Toteż zapraszam wszystkich na wspólną jazdę do Krakowa. Oczywiście, nie wszyscy zapewne kiedykolwiek zrobili tak długi dystans w ciągu dnia, mimo to zachęcam, by przejechać się z nami
Setka R jak #rowerowykrakow na burgerku, czyli pojechałem w niedzielę odebrać na trasie @Cymerek, który przez Krowiarkę wracał do Krk, a na koniec z rzeczonym @Cymerek i @kiwacz eine kleine Burgerken... Święto więc wszystko pozamykane. Żabki jakby odbywała się tam lewicowa, socjalnie "sprawiedliwa" redystrybucja dóbr. Nic prawie nie było, a kolejki sakramenckie. Widać
Każualowy czwartek z patologiczną ustawką mastersów opolskich, czyli sztyca w dupie, poczucia humoru brak i nieumiejętność pokazywania kraterów. #szosa #fixienaszosie
Za wtorek i dzisiaj. Mocno zaspałem i ruszyłem o 5:20, a że jeszcze żona chciała wcześniej iść do pracy to skróciłem trasę i przycisnąłem nieco tempo :) Pogoda dopisywała, biegło się świetnie :) Czwartkowe bieganie przepadło, gdy wróciłem z ostatnich "Piratów" o 1 rano... arrr, warto było ( ͡°͜ʖ͡°) Dzisiaj to był jakiś cud że wstałem. Zegarek mi wieczorem
#rower #31x100km Tak wyglądał mój maj. Ósmego przez kilkanaście kilometrów padał śnieg. I bodajże 3 dni deszcz, gdy jeszcze nie miałem pokrowców na buty, a jak już je kupiłem, to więcej nie lało. Była ochota, żeby zawracać, ale góralska mentalność nie pozwoliła. Byli, są i będą lepsi ode mnie, ale w maju na Stravie (polskiej) nie było chyba amatora, który by zrobił więcej przewyższeń przy większym dystansie, a
@wspodnicynamtb: ja się zapisałem i będę reprezentował #rowerowalodz - mam nadzieję, że nie umrę gdzieś po drodze bo najwyższe przewyższenie w Łodzi i okolicach ma całe 86 metrów. W tamtym roku jechaliście w jakiejś grupie całą trasę? I ile mniej więcej zajęło przejechanie całej trasy łącznie z przystankami? Bliżej rajdu zgłoszę się do Was #rowerowykrakow z prośbą o pomoc w kwestii dojazdu i noclegów
Dwusetka D jak Domek - mój brat przyleciał z Tajwanu z żoną, to trzeba było się wybrać przywitać. Odrobinę zwiedzania wioseczek wzdłuż autostrady, kawałek serwisówkami. Wiatr trochę pomagał, więc udało się 33km/h. Można było te dwieście zrobić pewnie i z 35km/h, ale primo po co? Secundo tak to się powłóczyłem trochę po zadupiach i poznałem nowe drogi. Cała trasa niestety solo, bo start koło południa
@morgahard: Nie, nowy rower leży w magazynie we Francji. Stary, po prostu mimo pęknięcia na ramie da się tym jeździć koło komina. W Alpy i na wyprawę się nie wybiorę nim.
Maków Podhalański - Grzechynia - - Sucha Beskidzka. Uwielbiam się masakrować na tej trasie... Najpierw lekki podbieg, potem krótki ale ostry podbieg, trochę z górki a potem niemal do 9. km pod górkę, chwilami na wyplucie płuc. Potem wziuuuuu tak ostro w dół że nóg brakuje, by potem już spokojnie z górki - by jeszcze na 16. km dowalić takim podbiegiem że odechciewa się żyć :) Oczywiście
Dziś żona ma wolne, więc sobie trochę pospałem i wyruszam dopiero o 05:40. Pogoda cudna, 15°C i bezchmurne niebo - nic tylko lecieć gdzie nogi poniosą. Dziecko trzeba zawieść na ósmą do szkoły, więc nie mogłem sobie za bardzo pofolgować i ograniczyłem się do 11 km. Narazie latam w starych butach – czekam aż pięty się do końca zagoją i wtedy zrobię drugie podejście do
Niedziela pod znakiem krakowskich dolinek z #rowerowykrakow w składzie @metaxy, @banan77 i @mihal34. Na miejsce spotkania wyznaczyliśmy sobie Krzeszowice. Pierwsze co, to oczywiście wizyta w Biedronce. A później tak, jak już @metaxy napisał "góra i dół, góra i dół". Ogrom krótkich, sztywnych podjazdów. Nie każdy lubi takie atrakcje w nadmiarze, więc @banan77 i @mihal34 w Ojcowie jadą już
Dwusetka C jak Conieco małe Puchusia Kubatka, czyli #rowerowykrakow zabrał @Mortal84 na nasze pagórki. ~3200m w górę i (póki co dziś) kolano nawet nie boli, więc trąci optymizmem. Polecam foteczki, bo wg mnie jedne z lepszych widoków jakie udało się złapać - świetna pogoda i przejrzystość powietrza, więc było widać Tatry.
Start 8:00, z wałów zbieram @banan77 oraz @mihal83 i jedziemy
Miały być fajne interwały na reja, a skończyło się wypadkiem. Zjeżdżam sobie kulturalnie po ścieżce wielkopolska, niestety pięć dyszek i nagle przy zjeździe widzę że auto zbliża się w stronę ścieżki. Widząc to i brakiem zaufania do kierowców próbuje objechac go łukiem lecz niestety się nie udaje (gdybym nie próbował łukiem to istnieje prawdopodobieństwo ze już bym tego wpisu nie dodał) i dostaje w tylny
źródło: comment_viW7G4m8cR5msCOpOJ5hKafXKYcd0X7v.jpg
Pobierz1) idziesz do zaprzyjaźnionego serwisu z prośbą o ekspertyzę
2) dostajesz papier z każdą uszkodzoną rzeczą
3) tak, rama do śmieci skoro dostała w bok, to je aluminium, to się nie wygina
4) do eskpertyzy dodajesz każdy ciuch jaki miałeś na sobie i nosi jakikolwiek ślad
5) nie musisz posiadać paragonów, jak będą mówić że musisz, nie