Po całej sytuacji po kilku dniach miałem telefon z Policji, z zaproszeniem na komendę. Jak przyjechałem zapytali się mnie czy jestem właścicielem samochodu X, potwierdziłem i dostałem grzywną 250zł
O taką sytuację jak na filmie nie trudno. U mnie sytuacja wyglądała tak, że ktoś mnie wyprzedzał, był w martwym punkcie lusterka i mu zajechałem. W lusterku wyglądało to
















pech chciał że zdażyło się swego czasu w aucie mojego ojca. Auto zadbane, wymieniany olej zgodnie z zaleceniami, przeglądy auta i silnika raz w roku. Gdzie popełniliśmy błąd?