Przeszedłem na ketoze. Czułem się zajebiście, pełny energii, z czystą głową. Po paru dniach zacząłem mieć zajebiste bóle: najpierw kolana, potem stopy, do tego stopnia, że kulałem jak dziod, a przejście kilkuset metrów było katorgą. Diagnoza? Dna moczanowa, za dużo czerwonego mięsa, kwas moczowy w------y. Tak zakończył się mój romans z #keto

heater














