Chłopecek to jest drugi Jareczek. Wymyśla sobie jakieś misje w barłogu, a robić to nie ma komu. Za niedługo będzie po dachach łaził. No bo wyobraźcie sobie: bezrobotny typ o piątej rano wiesza flagę na drabinie, a potem, w nagrodę za dobrze wykonane zadanie, jedzie na kawkę. Ale wspomnij tylko o pracy, to znajdzie tysiąc powodów, żeby do niej nie iść. Jak bardzo musi mu się nudzić w życiu, że zajmuje się

Tabasco666












