Jim Carrey w latach 80. grał w mniejszych komediach, ale w 1994 roku przyszedł prawdziwy przełom.
Najpierw pojawił się w filmie "Ace Ventura: Psi detektyw", gdzie zagrał ekscentrycznego tropiciela zwierząt. Krytycy film zmiażdżyli, ale widzowie pokochali - i tak narodziła się kultowa postać, która na stałe weszła do popkultury.
Chwilę później Carrey zachwycił w "Masce", gdzie zwykły facet po założeniu tajemniczej maski zmieniał się w zieloną, szaloną postać. Film odniósł ogromny sukces, a Carrey
Najpierw pojawił się w filmie "Ace Ventura: Psi detektyw", gdzie zagrał ekscentrycznego tropiciela zwierząt. Krytycy film zmiażdżyli, ale widzowie pokochali - i tak narodziła się kultowa postać, która na stałe weszła do popkultury.
Chwilę później Carrey zachwycił w "Masce", gdzie zwykły facet po założeniu tajemniczej maski zmieniał się w zieloną, szaloną postać. Film odniósł ogromny sukces, a Carrey


































Sprawdził się jako marszałek i wystarczyło, żeby po prostu pracował dalej powoli budując zaufanie i poparcie, ale widać się obraził po spektakularnej porażce w prezydenckich. Może to nie było miejsce dla niego, bo nie potrafi kłamać wyborcom prosto w oczy jak konfa i chciał dobrze żyć i z PO i z PIS zamiast jak cała reszta dzielić społeczeństwo.
A
źródło: bef85a4d40c4e905618e82af1398
Pobierz@apeee: To samo. Dobry marszałek, kiepski polityk, duże ego.