TLDR: zmarł ojciec, którego nie widziałem 20 lat. Nie obeszło mnie to wcale. Czy to źle o mnie świadczy?
Właśnie się dowiedziałem, że zmarł chłop, który 20 lat temu doprowadził nasz dom do finansowej ruiny i odszedł do innej, brzydkiej jak noc listopadowa baby. Jak do tego doszło, że niemal wywalili nas z mieszkania? No na przykład brał pieniądze na opłacenie rachunków, szedł














A kto miałby to zaraportować jak nie Minister Zdrowia? A jeżeli minister jest lekarzem (a zazwyczaj są) to myślenie, że będzie przeciw swoim jest lekko mówiąc niedorzeczne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)