Siemka !
Moje pytanka, wczoraj przegiąłem z kaloriami o nadwyżkę około 2000-2500kcal pewnie :p pizzka itd. Dzisiaj jestem przez to jeszcze mocno najedzony i czuję pełny żołądek. Czy lepiej przepościć i teoretycznie względem tych dwóch dni (wczoraj i dzisiaj) wyjść na zero, czy liczyć sobie normalnie kalorie jak już po południu poczuję głód i dobić do mojej redukcyjnej kaloryki? Czy taki jednorazowy „wybryk” zaburzy coś ? Jest to moja już roczna redukcja
Moje pytanka, wczoraj przegiąłem z kaloriami o nadwyżkę około 2000-2500kcal pewnie :p pizzka itd. Dzisiaj jestem przez to jeszcze mocno najedzony i czuję pełny żołądek. Czy lepiej przepościć i teoretycznie względem tych dwóch dni (wczoraj i dzisiaj) wyjść na zero, czy liczyć sobie normalnie kalorie jak już po południu poczuję głód i dobić do mojej redukcyjnej kaloryki? Czy taki jednorazowy „wybryk” zaburzy coś ? Jest to moja już roczna redukcja













Ale jestem z siebie dumna (。◕‿‿◕。)
#rzucaniepalenia #p-------y #chwalesie
źródło: comment_1593879352AU5aq9f8zyXjYrtH95kClL.jpg
Pobierz