Kiedyś się miało takie zamrażary po 300 litrów załadowane tak, że się nie domykały i do tego ta w lodówce + pełna piwnica przetworów. Troskawki, agrest, maliny, mięso, wędliny, kości, zielenina wszelka, grzyby, ryby... Kiedyś to było kurła. Chłop rodzinie rozdawał. Dziś człowiek nawet nie ma z czego uszek na święta porobić a jeszcze jeb...ni developerzy ludziom z miast ogródki potrafią likwidować pod galerie handlowe. (╥﹏╥) Rzygam cyfrowymi
@sartin19 no właśnie mnie nawet te słynne placebo nie dotknęło. Jedynie co się zmieniło, to tolerancja. Szybciej się n-------m na ostatniej imprezie xD
"Gdy miało dojść do uregulowania należności.. Mężczyzna wszedł za ladę i kilkakrotnie uderzył ekspedientkę pięścią w głowę. Następnie przeciągnął zamroczoną kobietę na zaplecze, gdzie dalej dotkliwie bił. Gdy skończył, wyjął z kasy utarg - pięć tysięcy zł, i wyszedł z pubu.". "Ledwo uszła z życiem".
Instytut Gospodarki Światowej (IfW) w Kilonii ustalił, że pomoc dla Ukrainy spadła do najniższego od początku wojny poziomu. W porównaniu z analogicznym okresem w zeszłym roku, wartość wsparcia dla Kijowa spadła o blisko 90 proc.
Akademia Sztuki w Szczecinie przekazała tragiczna informację. Zmarła studentka, która została poszkodowana w czerwcu br. podczas wybuchu w jednej z pracowni
20 okrętów wojennych zostanie wydelegowanych do misji patrolowania Morza Bałtyckiego i części Morza Północnego - taka decyzja zapadła na spotkaniu przedstawicieli tworzących Połączone Siły Ekspedycyjne (Joint Expeditionary Force).
Historycy nie zgadzają się z uproszczonym obrazem historii polskich chłopów. Snucie opowieści o chłopach eksploatowanych tak jak niewolnicy w USA lub koloniach południowoamerykańskich jest bezsensowne mówi PAP prof. Cezary Kuklo, historyk z Uniwersytetu w Białymstoku,
Profile ukraińskie powtarzają narrację o blokadzie pomocy humanitarnej i sabotażu przyczyniającemu się do śmierci Ukraińców. Dostaje się też Konfederacji za wspieranie protestujących na granicy z Ukrainą, przewoźników i rolników. Rafal Mekler został określony terrorystą.
Pomocy. Byłem z synkirm 5 letnim w sklepie, syn zjadl donuta. W natłoku zakupów zapomniałem o tym powiedzieć kasjerce żeby skasowala. Wyszliśmy że sklepu. Wybiegła za nami ochrona i kazała pokazać paragon. Pokazałem i zauważyli ze nie ma donuta. Kazali nam z nimi pójść. Nie chcieli żebyśmy za niego zapłacili, tylko wezwali policję odrazu. Policja przyjechała i chciała mi wystawić mandat 800 zł. Nie przyjąłem bo za co jak ja nic nie
@Zarzutkkake ja czasami pije jakiś napój przed skasowaniem, szczególnie jak mam Saharę w mordzie. Zawsze informuje o tym kasjera i nigdy nie miałem problemów.