Pamiętacie sprawę z "incydentem" w IKEI?
Ja pamiętam, że jak tylko coś się pojawiło, to Berkowicz zaczął zaciekle łapać się wszelkich innych tematów, licząc że sprawę zakopie pod innymi pierdołami i szybko ludzie zapomną. Ale zanim mu się to udało, to zdążyło wyjść że chłop jednak zwyczajnie ukradł. Nawet mandat przyjął, co tylko potwierdza, że to była kradzież i przestaje dziwić, że próbował to zamieść pod dywan.
Teraz nastąpiła kolejna poważniejsza sprawa nie tylko
Ja pamiętam, że jak tylko coś się pojawiło, to Berkowicz zaczął zaciekle łapać się wszelkich innych tematów, licząc że sprawę zakopie pod innymi pierdołami i szybko ludzie zapomną. Ale zanim mu się to udało, to zdążyło wyjść że chłop jednak zwyczajnie ukradł. Nawet mandat przyjął, co tylko potwierdza, że to była kradzież i przestaje dziwić, że próbował to zamieść pod dywan.
Teraz nastąpiła kolejna poważniejsza sprawa nie tylko














































Zacząl robotę jak miał 17 lat i przepracował w jednym zakładzie do emerytury.
Dla mnie p------e, ale jak o tym myślę to w miejscu gdzie żył miał do wyboru jeszcze tylko mleczarnię.
Sam
źródło: temp_file3526262762375595097
PobierzChlebuś zajebisty a Dziadzio jest z Ciebie dumny kolego gdziekolwiek teraz się znajduje (づ•﹏•)づ
Co do pracy w jednym zakladzie - to tylko swiadczy o tym jaka czlowiek mial wtedy zyciowa stabilnosc. Nie bal sie, ze praca sie kiedys skonczy itd. Dzisiaj wiekszosc mlodych ma po 10 miejsc pracy w CV