Dzisiaj wracam sobie od koleżanki na Bemowie do samochodu szybkim krokiem, bo zimno, a kurtka jeszcze nie zimowa i widzę trójkę młodych ludzi na ok. koło 20 lat jak we dwóch pchają samochód, a jedyna kobieta w tym towarzystwie próbuje go odpalić - bezskutecznie. Ogarnąłem szybko swoje auto, podjechałem, zaproponowałem, że mam kable i mogę im pomóc jeśli to akumulator padł. Bardzo się ucieszyli, powiedzieli, że już od 40 minut walczą z
@Dzwiekoszczelny: "La Sicilia" - we Włoszech nie ma "rozmiarów". O ile to nie jest pizza al taglio, to pizzę dostaniesz w jednym rozmiarze. Tak to jest, jak się pseudo włoskie knajpki zabierają za wymyślanie. "La ściema", a nie "La Sicilia"
Próbowałem wszystkiego: -rozmowy -zmiany diety -sportu -copowania muzyką Nic nie pomaga. Jutro idę się zapisać do doktora po leki, deprecha wróciła na pełnej. Na te kilka miesięcy, by się psychicznie podnieść. Potrzebuję poważniejszych zmian w swoim życiu.
@klawiszs w poprzedniej edycji podobnie było u Agaty, wygrany kandydat (tirowiec) też się średnio cieszył, ale tam został bo Niemiec sam przytomnie za wczasu spieprzył.
@zaxcer: Kiedyś w kiblu w łódzkiej knajpie usłyszałem jak jeden typ przy pisuarze mówi do drugiego: "stary, zazdroszczę ci sprzętu". Typie, jak to czytasz to to było żenujące w c--j.
Pies uratował życie swojego pana. 71-letni mężczyźna z demencją wyszedł rano z domu i nie wrócił. Leżał w krzakach.
Na zdjęciu suczka nie spuszcza z oczu swojego wlasciciela.
"Jak podkreślają policjanci, suczka zaginionego wykazała się niezwykłym instynktem i lojalnością wobec swojego właściciela. Choć sama była wystraszona i zdezorientowana, nie oddaliła się daleko od miejsca, w którym znajdował się mężczyzna. – Gdy kobieta chwyciła za smycz, zwierzę natychmiast poprowadziło ją w stronę zarośli, gdzie leżał
@bleton: ktoś dziś na Mirko robił serię wrzutek memów sugerujących kierunek magiczny. Bezpośrednia wrzutka tej grafiki pod jednym z memów spowodowała usunięcie posta, więc dodaję w ten sposób, może dzięki temu ktoś poczuje się mniej beznadziejnie i mniej "namawiany" na czarowanie
Najlepszy był sposób jak wywołać kogoś do Lanchata. Każdy miał udostępniony napęd dyskietek A. Wchodziło się w otoczenie sieciowe, szukało komputera kolegi i n----------o w udział A :) Efekt taki, że ziomuś pomykał sobie w
źródło: acb6jy
Pobierz