Problem stanowią koszty, których nikt nie zlikwiduje - uprzywilejowane górnictwo, kościół, rolnicy, 40 emeryci z mundurówki, oraz wiek emerytalny kobiet. Oraz oczywiście nieszczęsne 800+, które pewnie po kolejnych wyborach zamieni się w 1000+.
Są jeszcze takie koszty jak Ostrołęka, Turów, Pfizer czy wyrok ws. GreenX -

















Podobno prezydent i były prokurator generalny na uchodźctwie mają chody w USA. Czy te świetne stosunki kończą się na wspólnych fotkach?