Dziki w miastach to b---a z opóźnionym zapłonem?

Dziki coraz śmielej wchodzą do polskich miast, atakują ludzi i psy, a ich obecność prowadzi także do groźnych wypadków. Tymczasem zdaniem prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej zamiast rozwiązywać problem, przez lata głaskaliśmy dzikie zwierzęta i ulegaliśmy spirali bambinizmu.
- #
- #
- #
- #
- #
- 160
- Odpowiedz







Komentarze (160)
najlepsze
Dzikie zwierzęta, w drodze ewolucji wyrobiły sobie lęk przed człowiekiem.
A to z prostej przyczyny - jak jakiś osobnik takiego lęku nie miał, to szybko stawał się daniem obiadowym, co uniemożliwiało mu dalszą reprodukcję. A te osobniki które na widok/zapach człowieka dostawały ataku paniki i uciekały byle szybciej i dalej - mogły się dalej rozmnażać.
Oczywiście są tu pewne
@hellfirehe: Przyjemne nie jest, ale konieczne. No ale cóż jeszcze dzieci by zobaczyły, że na dziki się poluje i nie stały by się bambinistami i skąd by ich trzeba brać dalej.
Na wsiach nie ma tego problemu. Idzie się do łowczego i mówi, że nawet mu się ambonę postawi na swoim polu, niech strzela je wszystkie.
Im dłużej czekamy z odstrzałem, tym większe problemy w niedalekiej przyszłości. ¯\(ツ)/¯
No i najważniejsze - to nie są żadni dzicy imigranci. Te dziki się tutaj urodziły!
źródło: obraz
Pobierz@dybligliniaczek Nie wiem czy celowo, ale dokładnie opisałeś przyczynę. W Polsce problemem jest rozlewanie się miast i wsi, zabudowane jest wszystko, wszędzie. Tym zwierzętom po prostu zabrano teren, gdzie żyły, a że wśród skupisk ludzkich jedzenia im nie braknie to nadal żyją tam gdzie wcześniej.
źródło: MYŚLIWI d83c24e2bbe94894da6400a9288d367abdc9019439aad775011d25781996accf
Pobierz@kraven2024: patrząc po wynikach wyborów w dużych miastach, jestem za.
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: 1000034255
Pobierz