Mirki i Mirabelki bardzo was proszę trzymajcie kciuki za moją różowa by wyszła bez szwanku leży od piątku na Intensywnej terapii (╯︵╰,) #chcesiewyzalic
Każdego dnia tracę sens życia, nie tak stricte że nie chcę żyć, nie, po prostu coraz mniej rozumiem jaki to jest sens całej tej natury życia, po co się rodzić i żyć po to, żeby i tak kiedyś umrzeć. Te lata lecą tak szybko, wspomnienia dosłownie blakną jak zdjęcia, ludzie którzy kiedyś byli blisko, dzisiaj albo ich już nie ma, nie żyją, albo są zupełnie obcy, jakby to wszystko co mam w
@bergero00: mam podobnie Mirku, zycie mija, ludzie się zmieniają a nie przestaje mnie to zadziwiac. Lubię robić czesto rachunki w glowie i wyliczenia ile osob ktore nazywalem bliskimi ode mnie odeszło, ile to relacji, rozmow, to wszystko sie zmienia, nie ma nic stalego. Czuje sie jak przystanek w podrozy innych osob, albo inne osoby są moimi chwilowymi towarzyszami podrozy. Jesteśmy sami na tym swiecie, bardzo sami.
@bergero00 jesteś we właściwym miejscu. Nawet jak nikt tego nie przeczyta, nie odpowie to ważne że ubrales swoje myśli w słowa i wyrzuciłeś je z siebie. Nie potrafię Ci pomóc, sam mam problemy egzystencjonalne ale życzę Ci powodzenia w odnalezieniu życiowej ścieżki.
W Rzymie za pechową liczbę uważano liczbę 17. Anagram zapisu tej liczby znakami rzymskimi - XVII, układa się w słowo VIXI, co po łacinie oznacza "żyłem". Do dzisiaj na budynkach w Italii nie numeruje się 17. piętra czy pokoju.
To zdjęcie przedstawia niezwykle rzadki i makabrycznie fascynujący przypadek z historii medycyny – Edward Mordake (czasem pisany jako Mordrake), postać owiana legendą, której historia od lat rozpala wyobraźnię ludzi.
Kim był Edward Mordake?
Według XIX-wiecznych opowieści, Edward Mordake był angielskim arystokratą, który cierpiał na bardzo rzadką wadę wrodzoną, przez którą miał drugą, zdeformowaną twarz z tyłu głowy. Ta „druga twarz” nie potrafiła mówić ani jeść, ale rzekomo poruszała oczami, uśmiechała się i płakała. Mordake
Moze malo sie udzielam, ale od zawsze sie ciesze tymi Twoimi wpisami właśnie dlatego, że widze jaka radość sprawia Ci to wszystko. I jaki przyjemny spokój z tego płynie..
Do tego grecja - moj ulubiony raj i to bijące słońce z kazdego ze zdjęć. Piękna
@miro-lanka: Przehulał bym wszystko w tydzien. Pojechał bym na wycieczkę do tajlandii i ogarnął sobie 3 najładniejsze dziewczyny z siusiakami. Impreza by była mocarna. Po powrocie bym kupił dom i żył dalej szczęśliwie z rodzinką
Dlaczego młodzi nie chcą mieć dzieci? Dam wam przykład co ten kraj robi ze mną czyli rodzicem. Mam dziecko w wieku przedszkolnym i właśnie słyszę że chcą zamknąć grupę mojego dziecka bo nie ma nauczyciela ¯\(ツ)/¯ I co ja mam wtedy zrobić? Nie mam komu młodego podrzucić oboje pracujemy a i tak nie jest różowo finansowo. Jak żona się zwolni to już zostaje tylko i wyłącznie EMIGRACJA. Druga sprawa to dostęp do lekarza, jak
@ElectroNICK obwiniasz państwo bo pracodawca cię zwolnił za chęć pójścia na urlop ojcowski? To chyba dobrze dla ciebie, że już nie pracujesz w takim miejscu. Poszedł ci na rękę.
Na początku chciałem powiedzieć, że to ostatni post związany z tą historią. Jeśli ktoś będzie ciekawy, co u nas w przyszłości, postaram się odpowiedzieć, ale nie będę już publikować żadnych aktualizacji, z wiadomych względów.
Dziś odbyła się uroczystość pogrzebowa. Przyszło wiele osób, tak wiele, że nie byłem w stanie zarejestrować wszystkich, którzy przyszli pożegnać. Jeśli ktoś z Was tam był, dziękuję z całego serca bo widziałem wiele nieznajomych twarzy. Pochowana została w
Dzisiaj kończy się mój ponad 6 letni "epizod" w UK. Przyleciałem do #uk w lutym 2019 mając prawie 28 lat.
Przetrwałem covidy, skoki cen prądu, powrót "do normalności", inflacje. Ogółem nie żyłem źle. Nie jestem jakimś specjalistą. Ale praca była zawsze 5 min rowerem od domu, za pieniądze za które w East Yorkshire nie brakowało
Byłem, zobaczyłem, powspominałem wiele. Przyniosłem jej stare okulary z domu (bo nowe zgubili w pierwszym szpitalu) i założyłem na twarz, zawsze chodziła w okularach. Wymalowana jak nigdy, makijaż dodał jej co najmniej dziesięć lat. Złapałem ją za złożone dłonie – nie były już ciepłe jak zawsze, tylko lodowate z wiadomych względów. Ale na twarzy miała w końcu spokój. To było nasze ostatnie fizyczne spotkanie. Jutro pożegnanie ostateczne – bez kontaktu wzrokowego ani
@Gmeras (╥﹏╥) siliłem się żeby coś napisać, ale wszystko wydaje się bez sensu. Życzę Ci żebyś jeszcze odnalazł spokój i szczęście w życiu. Ty i Wasz Syn.
Na początku chciałem z całego serca podziękować za każdą wpłatę na zrzutkę. Wasze wsparcie przerosło moje najśmielsze oczekiwania i jestem Wam za to ogromnie wdzięczny. Dziękuję każdemu z osobna, wszystkim 652 osobom, które postanowiły mnie wesprzeć.
Dziś udało się zakończyć formalności związane z dokumentami. Na stronie zrzutki widnieje już oficjalna informacja potwierdzająca, że wszystkie dokumenty zostały przedstawione i wiarygodność zbiórki została zweryfikowana.
@Gmeras: Mogę Ci doradzić, że możesz zaoszczędzić na A4 i jechać bocznymi drogami, kilka minut dłużej a taniej. Zdrowia dla małego i żony, trzym się, coś dorzucę.
https://wykop.pl/wpis/80216775/mirki-i-mirabelki-bardzo-was-prosze-trzymajcie-kci
źródło: sad
Pobierz