47. Półmaraton Lechitów za mną! Miało być treningowo przed Warszawa i test po kontuzji kostki. Zakończyło się finalnie 1:38:18 - jest niedosyt że 1:38 nie złamane ale zbyt optymistycznie zacząłem.
Pogoda świetna do biegania mimo wielkiego wiatru przed startem i momentu gdy deszcz padał od boku a wiatr wiał w mordę. Widać zresztą po tętnie gdzie większość wyszła w okolicach progu.
Pierwszy (i zarazem najważniejszy) z trzech wyścigów w obecnym sezonie startowym. Plan był następujący: Pewniak - sub 47, docelowo - sub 46, malutkie odległe marzenie - sub 45. Czułam się bardzo dobrze, do jakiegoś 7,5 km biegłam na luzie, potem już mała walka zaczęła się robić. Do tego but mi się rozwiązał xD więc kilka sekund straciłam ale nie robi mi to. Zezłomowałam 45
Siema, może ktoś szuka Instaxa mini 12? Mam na sprzedaż kupiony w maju. Nieużywany ani razu, nawet nie był wyjęty z pudła. Kupiony na komunię ale okazało się że inny gość wcześniej kupił to samo więc go nie wręczyłem w ramach prezentu. Leżał w szufladzie i postanowiłem go sprzedać. Normalnie paragon wszystko jest...
@szczurek_87: kurka jutro to nie, dopiero w przyszłym tygodniu w czwartek, ale obiecuję obiecuję że odbiorę. Ale czaję jak wolisz mieć kasę szybciej i wysłać przez olx
@cassiopei: Jak zobaczysz Epixa to już nie wrócisz do żadnego MIPSa. Sam go posiadam od premiery i jako geek technologiczny chciałem przejść na F8 jednak między Epixem a F8 różnice są tak znikome, że szkoda mi dopłacać 100% po sprzedaży Epixa ¯\(ツ)/¯
Dzisiaj w końcu coś dłuższego, ale walka straszna z głową, bo gorąc. Wiem, że skończy się dla mnie to straszną migreną za jakieś 4h i umierankiem, ale mimo wszystko uważam że było warto xD
@scorp02: jestem team biegania po robocie, ale mam dużo popołudniówek teraz, bo nie muszę obecnie pracować z pacjentami (nie żebym chciała xd), więc zmuszona jestem na jakiś czas się przebranżowić na bieganie w okolicach 9:00 xd
Jakieś dziwne abominacje dziś, chciałem zrobić podejście pod piątkę poniżej 17 minut. Podczas podejścia numer 1 pierwszy kilometr w 3:03 zdecydowanie nie pomógł xD, dociągnąłem do drugiego km i złapała mnie kolka. No i d00pa. 10 minut spaceru i podejście numer 2: tutaj już tempo było kontrolowane, jednak po zrobieniu trzech kilometrów na średnim tempie 3:25/km po raz drugi złapała mnie kolka.
Chciałem zrobić chociaż te 20 km, no ale nogi sztywne i... albo nie, nie będę tłumaczył swoich niepowodzeń jakimiś czynnikami, jakoś inni potrafią zrealizować swoje cele treningowe. Zeszły miesiąc zamknąłem z 350,6 km na budziku, co niby jest niezłym wynikiem, ale nadal jestem sto lat za harpaganami. Czy to jest ten moment, że powinienem się pogodzić z tym, że jestem biegaczem poniżej średniej? Rodzina widząc
@Piter_Privisi: a to co opisujesz buduje straszną frustrację, przynajmniej u mnie. Szkoda byłoby gdybyś odpuścił bieganie z powodu złości na niezadowalające według Ciebie efekty w stosunku do swojej pracy :(
W zeszłym tygodniu trochę się zapuściłam przez wyjazd do Polski, ale chociaż wczoraj się coś udało wykręcić
#sztafeta
Skrypt | Statystyki
bardzo ładnie
tak trzymać