Witam wykop, przychodzę z pytaniem odnośnie kawy. Szukam bardzo dobrej kawy ziarnistej (jako iż dostarcza najlepsze doznania smakowe, no chyba, że uważacie, że jest jakaś mielona, która dorównuje), preferuję by pochodziła z Ameryki Południowej, nie przepadam za owocowymi nutami Afryki, najlepiej jakieś orzechowe. Wiem, że najlepiej z lokalnej palarnii, aczkolwiek chcę wpierw spróbować taką, którą dostanę w każdym mieście, ale też już zapytam, jaką palarnię w #poznan polecacie? Dużym plusem
Będę w #poznan od jutra i marzy mi się rogal tudzież po prostu deserowy odlot. Nie musi być tanio, ma być naprawdę dobrze. W #szczecin mamy od takich rzeczy cukiernię Dutkiewicz, a co jest w Poznaniu wartego uwagi?
Wieczorny regeneracyjny przerwany przez atak burzy. Na deszcz byłem gotowy, ale z burzą żartów nigdy nie ma. Tempo regeneracyjnego niższe niż zazwyczaj, bo schylałem się po pinionżka na ulicy
Mirki, pijcie ze mno kompot! Pobiłem swój rekord. Przebiegłem 11,5 km! Nie zapowiadało się. Pierwsze pół godziny to była walka. Wychodziłem z domu bez przekonania, dużo wysiłku kosztowało mnie dotrzymanie zaplanowanego tempa. Pomyliłem długość treningu i podbiegłem za daleko. Głupio było tak wracać na piechotę, więc pobiegłem :) a potem naszła mnie myśl, żeby pobić swoje 10,3 km. I znowu pobiegłem za daleko od domu..
@ArnoldZboczek, @CrazyxDriver, @Milosz176: to dość częsty obrazek na zawodach triathlonowych, wymiotują po ogromnym wysiłku. Do tego pogoda ich nie rozpieszczała
Miało być 30, no ale poczułem po 15 km kłucie w jelitach, a po 20 jelita powiedziały HALT. Ale to nic, dobre i 20 km. Planowałem start w silesia maratonie w tym roku, ale prawdopodobnie czeka mnie wyjazd służbowy, więc najpewniej sobie daruję (nie jest to pewnik, ale ciężko pogodzić to z Włochami), ale na biegu Trzech Kopców na 80 % się pojawię. W ogóle
Rano coś tam poćwiczyłam, a po pracy pobiegałam
#sztafeta
Skrypt | Statystyki