Pytanie do trenujących: czy jest "prawidłowy" sposób na zwiększanie objętości interwałów?
Załóżmy, że w poprzednim cyklu przez trzy kolejne tygodnie robiłem odpowiednio 2x20, 2x22 i 2x25. W kolejnym cyklu widzę dwie opcje: zostać przy dwóch interwałach i zwiększać czas (2x25, 2x27, 2x30) albo robić trzy krótsze (3x16, 3x18, 3x20). Finalnie w obu wersjach dochodzę do 60 minut, ale może jedna z tych opcji jest z jakiegoś powodu lepsza?
Skłaniam się raczej do
Załóżmy, że w poprzednim cyklu przez trzy kolejne tygodnie robiłem odpowiednio 2x20, 2x22 i 2x25. W kolejnym cyklu widzę dwie opcje: zostać przy dwóch interwałach i zwiększać czas (2x25, 2x27, 2x30) albo robić trzy krótsze (3x16, 3x18, 3x20). Finalnie w obu wersjach dochodzę do 60 minut, ale może jedna z tych opcji jest z jakiegoś powodu lepsza?
Skłaniam się raczej do











@fajq: Ten wpis się bardzo źle zestarzał xD
A tak bardziej serio: rozumiem pretensje do Jarocha, to do Mikulca już nie - nie jest wirtuozem, ale na nasz obecny poziom spokojnie dowozi samą walecznością i zaangażowaniem.