Nie chciało mi się robić, więc poszedłem kręcić. Miałem ochotę na 100km w jedną stronę z powrotem pociągiem, aby nie musieć przebijać się 2 razy przez miasto i pozbierać więcej kwadratów. Niewątpliwym plusem mieszkania w Warszawie jest fakt, że w praktycznie każdą stronę świata kursują Koleje Mazowieckie, którymi fajnie wozi się rower (bo za darmo hehe). Padło na Ciechanów. Narysowałem na szybko trasę po drogach powiatowych + ew. minimalne odcinki DW/DK, aby
@Drzamich: poza tym, było pytać, mam wyborną trasę na ok. stówkę, żadnego gruzu, a DW to tylko z kilka kilometrów, bo jakoś Narew trzeba przekroczyć. I 500m DK za Legionowem, bo nie chciało mi się kminić, jak to omijać :D
Mazury: Bikepacking MTB + test nowego Garmina 1040. W sumie więcej socjalizowania się z przyjaciółmi niż jazdy, no i pojękiwania na wieczne górki, tarki, dziury i to żebym tak nie zapieprzał ( ͡º͜ʖ͡º) Wielkie podziękowania dla
Nie polecam grupy Rowerowa Rawa do wycieczek krajobrazowych... jadąc z Nimi, a raczej zdecydowanie za, widziałem tylko asfalt pod swoik kołem ( ͡°͜ʖ͡°) Najdłuższy wynik na Strava znow podciągniety
I w końcu się udało. Wypad rowerowy z tatą lvl 60. Zaproponowałem mu Szlak orlich gniazd z Częstochowy do Krakowa ale nie przypuszczałem że do Częstochowy będzie chciał dojechać rowerem z Sanoka. Tak więc dołączyłem do niego w Kielcach i tak sobie zwiedzamy. Dzień 1 Zaczęliśmy od zamku w Chęcinach później udaliśmy się do Maleńca bo Ojciec bardzo chciał zobaczyć zabytkowy zakład hutniczy i można już
Pierwszy raz uciekłem przed deszczem do tramwaju. Wprawdzie było ciepło, ale jazda przez miasto po kałużach i fontannach wody z pod kół samochodowych jakoś średnio mi się uśmiechała. PS. Fajny dom pływający? ;)
Prawie 180 km wmordewindu na drodze z Tczewa do Słupska to bardzo średnia frajda, ale przynajmniej nie padało. Lało i grzmiało rano, więc zamiast wyjechać o wczesnej porze, ruszyłem po 12:30 i dojechałem już dawno po zmroku. Dodatkowo dłuższy czas spędziłem w lesie, bo zaplanowana trasa chyba okazała się być rzeką, a ja nie mam roweru wodnego, więc błądziłem w paprociach drzażniąc kleszcze. Generalnie bardzo
@Merkowsky Jasne. Na zimę miałem założone inne, ale cieszę się na zmianę z powrotem na vittorię. Lekko, cicho, szybko i w zasadzie w każdym terenie dała radę. Nawet w piasku, ale to wymaga mocnej nogi i umiejętności akrobatycznych. Dosłownie jedna guma, w dodatku złapana na idealnej ścieżce rowerowej - metalowy opiłek. Gdybym miał mleko to nawet bym nie zauważył... Może w tym roku zaleję.
Musze wrócić do TOP50 To pochwalę sie kolejnym najdłuższym zapisem na Strava Szkoda ze na impreze nie chcieli mnie wpuścić z rowerem :( to postałem tylko pod... Kolejna X stówka wpadła#100km
źródło: comment_1659115534Cx8sk48Z8Rl03kCqhxVufz.jpg
Pobierz@Drzamich: za to w niedzielę rano (soboty też, na dobrą sprawę) żywego ducha nie spotkasz, już wiem, gdzie w życiu będę robił testy FTP ( ͡° ͜ʖ ͡°)