#konfitura mówił w ostatnim filmie o dzieciakach na chińskich elektrykach typu motorower albo hulajnoga, żeby zatrzymywać obywatelsko normalnie. A mi youtube ostatnio podpowiada filmy z kamerek tych dzieciaków (jest tego dość sporo, np. kanał Endur) jak jeżdżą po mieście, i tak:
- niektóre high-endowe modele rozwijają prędkości do 160km/h, na jednym filmie chłop jechał 120km/h na jednym kole
- jeżdżą po chodnikach, DDR, jezdniach, torowiskach, k---a wszędzie
- palenie gumy na chodnikach i
- niektóre high-endowe modele rozwijają prędkości do 160km/h, na jednym filmie chłop jechał 120km/h na jednym kole
- jeżdżą po chodnikach, DDR, jezdniach, torowiskach, k---a wszędzie
- palenie gumy na chodnikach i












Bo u mnie to były prawie same bad tripy.
Kilka(naście) razy spróbowałem w życiu i po zwykłym ziele trip był co najwyżej neutralny - w najlepszym przypadku.
A w najgorszym był pełnoskalowy atak paniki.
Najlepszy trip był o dziwo po dopalaczu. Się nazywał Sensimilla i go chyba w 2010 jarałem.