Po zabójstwie 11-letniej Danusi w Jeleniej Górze w sieci masowo rozpowszechniano fałszywe informacje. Winę za tę tragedię przypisywano dziecku, które rzekomo było obywatelem Ukrainy. MSWiA zdementowało tę informację. Raport w tej sprawie wydała także NASK.
I do tego wychodzi że w sumie takiej 12 letniej morderczyni nic nie grozi ¯\(ツ)/¯
To jest dziecko które również jest ofiarą, czy to choroby, złego wychowania, głupoty która jest dość powszechna w tym wieku i jest intensyfikowana przez internet... Przyczyn tragedii mogło być wiele jednak faktem jest że dziecko zabiło dziecko, prawo w takich przypadkach mówi jasno że dzieciak nie odpowiada za swoje czyny a priorytetem jest zbadane
@arsamakov: Mówimy tu o dziecku, ciężko to ogarnąć ale dzieciaki nie ogarniają co jest dobre a co złe i robią rzeczy straszne... i choć wydaje nam się że "to tylko dziecko" to fakt jest taki że dzieciaki są jak gąbki chłoną wszystko, zachowania, słowa, styl bycia bez przewodnika, lidera w najgorszym przypadku dochodzi do sytuacji jak wyżej. Abstrakcją dla części ludzi jest fakt że dzieciaki potrafią być agresywne jednak wychowałem
Panie sprzątające stwierdziły zapach marihuany u mnie w pokoju czego nie neguję bo miałem w pełni legalne na naszym rynku konopie CBD ale chciano mi wlepić karę za palenie w pokoju czego nie robiłem
Święta się zbliżają, a więc wożenie rodziny samochodem. Pamiętaj, jeśli rodzina powie Ci "każdy płaci za siebie" i nie chce zapinać pasów. Masz prawo powiedzieć: "Zapinasz pasy lub wysiadasz" 80kg Pasażer za kierowcą, bez pasów, przy stłuczce przy 50km/h uderza w fotel kierowcy z siłą 2 ton
ON - pracuje, zarabia, organizuje życie całej rodziny i...po prostu stara się. ONA - chłodna, zdystansowana, bez bliskości, czy dawania "za dużo" w związku zawsze kończy się źle?
to wpis kolegi dla kolegi, przyjaciela z którym znam się od przedszkola (a jesteśmy po czterdziestce). Widzę jak on się spala, słyszę historie, ale na moje sugestie w tym przypadku jest uodporniony.
@bart-sekker: Znak kilka takich przypadków, w najlepszym razie kończą się upadkiem "bliskości", para ze sobą nie sypia, ciągłe kłótnie, wzajemne obwinianie się... w efekcie najlepiej się dogadać i rozejść na pokojowych zasadach by móc ogarniać dzieciaki wspólnie i w porozumieniu (choć będzie to ciężkie).
A nie że sprzedawca na stacji zachowuje się jak miot, biega, tak jakby jakiś król i władca przyjechał. Jak dla mnie to żenujące i pokazuje mental niewolnika ludzi tam.
@new-object: Trochę działa to inaczej, po prostu firmy wymagają by osoba mająca bezpośredni kontakt z klientem oddawała mu przesadzony szacunek, nie ma w tym nic dziwnego. Inna kultura inne zasady w szczególności pod kątem pracy.
@zwirz: Trochę mnie śmieszy ten argument z równością przepisów ale cóż, przez właśnie takie myślenie światełka musiały zniknąć. Czasem życie wymaga elastyczności.
Przez lata wmawiano nam, że wielka płyta to tykająca bomba. Aż ktoś podłączył do sprawy algorytm. Wynik: Przy odpowiednich inwestycjach i rozsądnym zarządzaniu mogą one służyć kolejnym pokoleniom bez kompleksów w stosunku do nowych osiedli deweloperskich.
@yrrotnuu: Nie jest tak różowo jednak fakt jest taki że powszechna termomerdnizacja osłoniła kluczowe elementy konstrukcji, teraz największym wrogiem są sami mieszkańcy którzy naruszają konstrukcje nośne. Wielka płyta w porównaniu do innych systemów wymaga specjalnej troski, jak to się uda to budynek twardo będzie stał.
Jak to jest, że w prawie czterdziesto milionowym kraju nie jest produkowane praktycznie nic. Owszem są tutaj montownie zagranicznych przedsiębiorstw bo TenKraj nie jest w stanie przez 30 lat przestać być dostarczycielem taniej siły roboczej. Jakiś czas temu często rozmawiałem z Azjatkami. Na pytanie o Polskę zazwyczaj odpowiadały, że nic nie wiedzą ani nawet gdzie to jest. Jedna mnie nawet zdumiła. Na pytanie o Polskę odpowiedziała: "A to tam gdzie się krowy
@Wykopek_Jeden: Produkujemy akurat trochę, sęk w tym że nikt się tym specjalnie nie chwali. A to że nasze przedsiębiorstwa nie dają rady to akurat wieloletni projekt niszczenia małych i średnich przedsiębiorstw przez rząd realizowany od lat przez wszystkie opcje polityczne..., Zagraniczne firmy mają realne wsparcie,a u nas władze często zastanawiają się jak uprzykrzyć biznes i wówczas przychodzi np. niemiec czy francuz i odkupuje większość za ułamek realnej wartości rynkowej.
@Lrrr_from_Omicron_Persei_8: Tylko te zarobki są wynikiem bardzo specjalistycznych kwalifikacji oraz braku ludzi na rynku pracy, poza tym ja jednak trochę lepiej się czuł walcząc o życie gdybym miał świadomość że ratuje mnie człowiek zarabiający solidne pieniądze.