Ludzie są bezczelni. Znajomy poprosił mnie o "kilka zdjęć ze wspólnego wyjazdu". No to przysiadłem te 5-10 minut, zgrałem wszystko co miałem na dysk googla i mu wysłałem linka. Na następny dzień mail: "ty, no ale weź mi wybierz z tego parę, bo tam jest tego dużo a ja nie mam czasu tego przeglądać". Soczysta k**wa poszła w eter, a rzadko się irytuję.
Obejrzałem sobie ten filmik. Okazało się, że dzwoniący facet miał 100% racji: wygrał w sądzie (mimo wielokrotnych sprzeciwów), tylko komornik nie mógł zająć nic z majątku spółki. Ale najlepsze jest to, że wpis na X wciąż jest, nawet Stanowski sobie go wrzucił na swój feed, natomiast na YouTube próżno szukać całości. Niezależne dziennikarstwo, jego mać. XDDD
Nauczyciele często powtarzali, że w dorosłym życiu będzie nam brakować szkoły i życia bez obowiązków. No i tak powiem szczerze, że już to dorosłe życie, mimo że trudne, jest i tak lepsze dla mnie niż katorga którą przeżywałam w podstawówce czy w LO. Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #
@tesknilam_: Nie miałem problemów z nauką w ogóle, ale jakoś nie wspominam dobrze żadnej ze szkół. To był fajny czas na rozwijanie własnych zainteresowań *pomimo* szkoły. Ale fakt, że wciąż z paroma ludźmi z podstawówki i szkoły średniej mam kontakt.
@BrakWolnegoLoginu: Takie podejście można mieć w startaupie amerykańskim, gdy masz pensję podstawową ale oprócz tego udziały. To wtedy faktycznie pracujesz na siebie i możliwe duże zyski w przyszłości. Ale zajeżdżać się w normalnej pracy?... Zresztą, nie można być produktywnym długi czas. Można krótko - powiedzmy kilka dni - ale nie utrzyma się wysokiego tempa w skali tygodniowej czy większej.
Wczoraj do spania puściłem sobie odcinek z tym nowym przydupasem o Stanowskim i naszła mnie taka refleksja. Napierała pieprzył tam astronomiczne głupoty, same jakieś plotki na temat Stanowskiego, zero zweryfikowanych informacji, tu coś tam zasłyszał i odrazu powtarza to jako prawdę objawioną, co gorsza nie miał w ogóle pojęcia o tym co Stanowski porabiał przez ostatnie 10 lat i musiał mu to rozmówca tłumaczyć, a Piotr z każdą minutą i każdym otwarciem
@PierdekAlonso: Musisz zrozumieć tę subtelną różnicę pomiędzy posiadaniem racji a nieomylnością. Nieomylny to może jest Pan Bóg, ale rację ma na pewno pan doktor. :)
@zazdrosny: ale kurde, coś w tym jest - ludzie starszej daty wsypują chore ilości cukru do wszystkiego; ostatnio dostaliśmy od sąsiadki kawałek sernika, nie dało się zjeść takie słodkie
źródło: rubio
Pobierz