Po 2 miesiącach (bez 2 dni) mieszkania w nowym mieszkaniu odebranym prosto od dewelopera okazało się, że sąsiedzi obok zalali mnie. Zamiast przyjść jak ludzie i powiedzieć, że mieli źle zamontowaną uszczelkę w łazience przez co woda pod podłogą rozprzestrzeniła się po całym ich mieszkaniu w tym i po ścianie działowej między naszymi pokojami to woleli nająć maszyny suszące i wyprowadzić się z mieszkania. Ja zauważyłam po tygodniu, że coś jest nie
@edantes: ludzie to są paskudni. W moim przypadku od razu wiedziałam, że to będzie szło przez ubezpieczalnie, bo mają wysoką hipotekę na mieszkaniu, więc jest ono na pewno ubezpieczone. Ale akurat mieli farta, że ich facet od wykończeniówki poczuwa się do odpowiedzialności i chce wziąć to na siebie.
Przez zimę powychodziło mi coś takiego na uszczelkach okien. To pewnie od zbierającej się na nich wilgoci. Jak już jakimś sposobem to wyczyszczę to jak się przed tych uchrinić w przyszłości? Zbierać wodę, która się zbiera na dole okien? Częściej wietrzyć? To normalne w ogóle w blokach co mi się zrobiło? #budownictwo #budowadomu #mieszkaniedeweloperskie #mieszkanie #okna
@RozowaWkolorachTeczy: Jak nie wyczyscicz to mususz wymienic uszczelnienie, zeby probel sie powtarzal do musisz zapewnic lapsza wentylacje, lepiej ogrzewac pomieszczenie. W raze pojawianiasie skorplin na oknie od razu wycierac do sucha
@RozowaWkolorachTeczy Środek do usuwania tego SAVO Wietrzyć pomieszczenia szeroko otwierając okna przez 5 min 3 x w tygodniu. Ustawić okna na mikrowentylację - rozszczelnić Odblokować przewody/kratki wentylacyjne
@WenerowaAngela: nie ma to jak na 40m2 postawić łóżko kontynentalne zajmujące 3/4!sypialni, tylko po to żeby pod wieczór pójść tam spać a później narzekać że musisz pracować w salonie przy stole
100 plusów, i idę jutro, kupuje po 40 rolek jednego i drugiego produktu, a następnie sprawdzę ile gram waży każda, ile jest warstw i metrów. Możecie dodać co jeszcze sprawdzić. #biedronka
Metoda Contrawise: Jeśli chcesz pomnożyć jakąś liczbę * 10 ryzykując pomyłką podczas mnożenia - zrób odwrotnie - zamiast tego dodaj ją do siebie 10 razy. Po prostu.
My tu pitu pitu o spadku dzietności, a teraz pytanie brzmi: Jak niby para ma mieć dziecko, skoro w tym raju dla deweloperów, żeby mieć dzieciaka, trzeba mieć mieszkanie 3 pokojowe, które kosztuje 800.000 - 1.000 000 zł ? XD Przecież w Polsce buduje się ustrój feudalistyczny i następuje zwijanie się społęczeństwa.
I teraz wyobraźmy sobie, że mówimy o związku Strażaka z Pielęgniarką, którzy razem zarabiają z 12k XD No nie wolno im żyć jak ludziom, bo według najbogatszej warstwy społeczeństwa i polityków rządzących, są robakami, co mają wegetować i ich praca jest gówno warta.
No chyba, że wolisz pracować w korpo na B2B, gdzie jak przez 2 miesiące nie będą zgadzać się cyferki w excelu, to elo i zostajesz z kredytem i dzieciakiem do wykarmienia xD
@1624294678: XDD wiadomo, teraz każdy ma kombinować jak wyżyć, bo przecież jak nie jesteś cwaniakiem, to masz wegetować lub zdychać, a dzietność w kraju nikogo nie obchodzi. My się stajemy powoli kolonią.
Powiem ci coś - ja nie muszę mieć takich zmartwień, bo pod kątem mieszkaniowym jestem w życiu zabezpieczony w razie czego, ale nie przeszkadza mi to krytykować sytuację w tym kraju
Inny punkt widzenia na wpis @ElMatadore o domkach szeregowych, napisałem komentarz, ale rozwijam go też tutaj, jako przyczynek do dyskusji.
Dlaczego nie kupiłem domu lub mieszkania a kupiłem szereg :
1. Cena (może dało się zbudować dom w podobnych pieniądzach, ale stałby gdzieś w lesie). 2. Lokalizacja: mam szereg w spokojnej dzielnicy Torunia, ale do Biedronki mam 5 minut, a do żabki 3. Przystanek 4 minuty. Dom w takich pieniądzach za jakie kupiłem szereg to każde zakupy, każdy wyjazd do szkoły/miasta/pracy tylko
@zielonkagdansk bo nie ma dobrych i złych odpowiedzi co do typu mieszkania. Wykopki się zesrali na szeregowke bo taki panuje wśród nich stereotyp. Każde rozwiązanie jest dobre pytanie co dla kogo ma jaki priorytet. Szanuję i rozumiem wybór szeregówki. U mnie dom i faktycznie 95% spraw się załatwia jakimś pojazdem ale jako że mieszkam na wsi to do marketu mam 3min autem a do miasta 15 i dla mnie to jest
Beka z nieudaczników, którzy nie odłożyli nic i do wszystkiego potrzebny im kredyt. Ja swój dom praktycznie w całości sfinansowałem ze środków własnych. 500 czy 600k złotych to nie jest jakaś astronomiczna suma i każda polska rodzina, w której mąż i żona zarabia po 4500 PLN, jest w stanie zapewnić sobie taki luksus. Tu nawet nie chodzi o zarobki, to raczej kwestia jakiejś zwykłej ludzkiej ambicji, zaradności i gospodarności… Szlag mnie trafia kiedy słyszę rozmowy znajomych. Najpierw chwalą się, że kupili sobie nowego iphona, a następnie płaczą, że nieruchomości drogie. Ludzie, mieszkania są tanie jak barszcz, to po prostu wy nie liczycie się z pieniedzmi.
My zbierając na dom żyliśmy skromnie. Co prawda schudliśmy parę kilogramów, ale na pewno nie głodowaliśmy i wyszło nam to na zdrowie. Oczywiście wymagało to pewnych odważnych kroków, żelaznej dyscypliny i konsekwencji. Zamiast łososia i kabanosów, chleb z pasztetem, ziemniaki, kasza i ryż. Zrezygnowaliśmy z chipsów, fast foodów i słodzonych napoi na rzecz tańszych warzyw, owoców i wody mineralnej z Biedronki. Kompletnie odstawiliśmy alkohol i niepotrzebne rozrywki. Netflix? A po co to komu, filmy można pobrać z torrentów w cenie światłowodu. Pozatym poza Narcosem i Stranger Things tam i tak nie ma nic ciekawego. Wakacje w Hurghadzie? A czy to nie można sobie pojechać na 2 czy 3 dni na Mazury albo polskie morze? Bliżej, szybciej, taniej. Zresztą, bez róznicy czy to Polska, czy Egipt - po kilku dniach i tak się dzieciom nudzi i trzeba wracać do domu.
Wielu przyjaciół wytykało nas palcami, nazywało dziadami, sugerowało że żyjemy jak robaki i zjedlibyśmy nawet gówno spod siebie żeby oszczędzić pare złotych. Wstrzymywałem łzy i co miesiąc, zdodnie z tym co tłumaczył Kubuś Midel na Tik Toku, odkładaliśmy do koperty 60% wypłaty.
Komentarz usunięty przez moderatora